Program partnerski dla agencji — dlaczego warto rozważyć dołączenie do jednego z nich?
Opublikowany: 2022-04-18Nadchodzą zmiany dla agencji. Transformacja cyfrowa popycha ich w ramiona dostawców technologii marketingowych. Aby pozyskać lokalnych ekspertów, giganci SaaS MarTech wymyślają programy partnerskie pełne zachęt finansowych i brandingowych. Ale to, co na pierwszy rzut oka wygląda na wygraną, często szkodzi agencjom, a na dłuższą metę relacjom biznesowym. Dlaczego tak? A co agencje marketingowe mogą zrobić, aby pozostać aktualnym na rynku cyfrowym? Czytaj.
Substancja czy podejrzany? - ciemna strona programów partnerskich agencji
Na pierwszy rzut oka partnerstwo z dużym sprzedawcą Martech przynosi agencji duży zysk. Nowi potencjalni klienci, promocja krzyżowa, opłata partnerska, rabaty, ekskluzywne zasoby wiedzy i lepsze wsparcie dla klienta końcowego. To wystarczający powód, aby kierownictwo rozważyło udział w takim przedsięwzięciu. Tym bardziej, że konkurenci opublikowali już certyfikaty i odznaki swoich partnerów.
Ale zanim się zapalisz, przejdźmy przez punkty, których masowi sprzedawcy Martech nie publikują w swoich dopracowanych ofertach.
Dołączenie do programu partnerskiego agencyjnego to ogromna inwestycja
Zanim zaczniesz wykorzystywać owoce partnerstwa, wielcy dostawcy automatyzacji marketingu wymagają od agencji uzyskania certyfikatów. Uczestnictwo w kursach i egzaminach kosztuje czas i pieniądze. A jeszcze gorzej, jeśli chcesz wspinać się po drabinie partnerstwa. Aby uzyskać większą ekspozycję marki lub dodatkowe źródła przychodów, więcej pracowników musi ukończyć „akademię” dostawcy. Poza wymaganym wysiłkiem jest to łatwa droga do uzależnienia się od dostawcy na dłuższą metę.
Ale jest inny rodzaj niezdrowego polegania na linii. Zostając certyfikowanym partnerem agencyjnym, musisz sprzedawać tylko to oprogramowanie i nie polecać ani nie wdrażać żadnych innych konkurencyjnych platform. To może być kula u nogi, gdy masz do czynienia z lukratywnym klientem, który nie korzysta z produktów dostawcy.
Mniejsza kontrola
Kiedy polecasz platformę do automatyzacji marketingu, upewnij się, że Twój klient pociągnie Cię do odpowiedzialności za rzeczy, które nie pójdą dobrze. Jako firma, której ufa Twój klient, powinieneś zagwarantować, że budżet na nowe rozwiązanie marketingowe nie wyrośnie jak balon. Istnieją dwa problemy, które mogą powodować takie wzdęcia:
- Niezgodność wymagań technicznych/danych/procesowych - platformy do automatyzacji marketingu działają tylko wtedy, gdy zasilasz je danymi we właściwym czasie. Jeśli taka infrastruktura nie jest jeszcze gotowa, to budżet projektu i arkusze harmonogramu zostaną roztrzaskane o pozycje „usług rozwojowych”. I mogą stać się drogie, ponieważ ****istnieje niewielka szansa, że dostawca zapewni niestandardowe usługi programistyczne, aby ułatwić integrację dla określonej konfiguracji.
- Ceny — często platformy do automatyzacji marketingu naliczają opłaty na podstawie zużycia. Ale aby włączyć niektóre funkcje korporacyjne, ceny podwajają się lub potrajają (na przykład ceny Hubspot). Powinieneś upewnić się, że oceniłeś wymagania klienta wszerz i dogłębnie, w przeciwnym razie może się zdarzyć, że rachunek poszybuje w górę za kilka miesięcy – gdy zdasz sobie sprawę, że najtańszą opcją zaspokojenia potrzeb klienta jest uaktualnienie do znacznie droższego plan.
Ostatecznie, kiedy tworzysz markę wokół jednego dostawcy oprogramowania, lepiej mieć pewność, że będzie on nadal istniał przez jakiś czas. W przeciwnym razie Twój klient będzie musiał ponownie zainwestować cały ten czas i pieniądze we wdrażanie i naukę nowej platformy — co doprowadzi do kryzysu zaufania między Tobą a Twoim klientem.
Niepewna przyszłość niektórych partnerstw
To, co słychać szeptem w kanałach zwrotnych, to to, że niektóre partnerstwa mogą nie okazać się tak dochodowe, jak reklamowane na dłuższą metę. Powodem tego jest żarłoczny apetyt niektórych liderów branży Martech. Ich celem jest przekształcenie ich produktów z poręcznego narzędzia w bestię marketingową. Bestia, która zastąpi większość twoich zadań agencyjnych. Nie chodzi tylko o sztuczną inteligencję, która jest jeszcze na wczesnym etapie i nie wnosi dużej wartości dla przeciętnej firmy. Powinieneś obawiać się sprawdzonych w boju funkcji, które zabierają coraz więcej twojej ziemi, ale także dobrej jakości profesjonalnych usług, które ostatnio zaczęli świadczyć.
Wreszcie, zawarcie małżeństwa ze sprzedawcą i uczynienie go dużą częścią Twojej oferty oznacza, że będziesz musiał stawić czoła zupełnie nowemu poziomowi konkurencji. Liderzy automatyzacji marketingu mają tysiące agencji, a niektóre z nich muszą odsprzedawać, konsultować i integrować produkty dostawcy u podstaw. A wielcy sprzedawcy nie będą skrzywić pola gry na twoją korzyść, jest na odwrót – musisz walczyć łokciami, aby uzyskać więcej z tej transakcji.

Co więc może zajmować się perspektywiczna agencja?
Na ratunek przychodzą narzędzia marketingowe typu API-first
Nie chcę, żebyś w ogóle unikał partnerów technologicznych. Jest coraz więcej dowodów na to, że z powodu inwestycji w technologię budżety CMO wyprzedzają CIO i na pewno chcesz wziąć kawałek tego tortu, prawda? Alternatywna ewangelia, którą chciałbym głosić, również opiera się na technologii marketingowej.
Zamiast oddawać większość przychodów gigantom Martech, możesz rozszerzyć swoją ofertę o usługi integracji technologii marketingowych. Jak mówi McKinsey, możesz stać się „hybrydą, która mówi zarówno o marketingu, jak i IT i naturalnie dostrzega powiązania między nimi”. "Ale zostać integratorem Martech wymaga wielu programistów!" – Powiesz. Tak, musisz zainwestować w wiedzę techniczną, ale wraz z narodzinami narzędzi marketingowych opartych na API, wymóg, który musi mieć duży zespół programistów, przestał być prawdziwy. Więc jak to się robi?
Zacznijmy od tego, co definiuje rozwiązanie oparte na interfejsie API, Ed Shelley z Chart Mogul, za pomocą tych funkcji:
- NIE ma interfejsu użytkownika (GUI). Lub w niektórych przypadkach istnieje GUI, ale jest drugorzędny w stosunku do podstawowego produktu.
- Interakcja z usługą odbywa się za pośrednictwem internetowego interfejsu API – programistycznego sposobu łączenia usług i przesyłania danych przez sieć w sposób czytelny dla maszyn.
- Wartość usługi jest zwykle zawarta w danych, które są dostarczane (za pośrednictwem interfejsu API).
- Ceny są często oparte na użytkowaniu, co oznacza, że koszt jest oparty na liczbie żądań skierowanych do interfejsu API.
(O wstępie do rozwiązań opartych na API pisałem na blogu ChiefMartec)
Jak wykorzystać taką istotę do przezwyciężenia problemów, o których rozmawialiśmy?
Elastyczność, wiarygodność, kontrola
Przede wszystkim platformy API-first nie oferują rozwiązań AZ w konkretnym obszarze marketingowym. Zamiast tego oferują cegiełki. Twoim zadaniem jest zebranie ich razem, aby zaspokoić potrzeby klienta. Tak, Twój programista musi zrozumieć platformę, to wymaga czasu i pieniędzy. Ale całościowe rozwiązanie osiągnięte dzięki połączeniu Twojej wiedzy z technologią będzie w ostatecznym rozrachunku znacznie lepiej dopasowane.
Dzieje się tak, ponieważ możesz wdrażać rozwiązanie iteracyjnie — masz pełną kontrolę nad oprogramowaniem i płacisz za użytkowanie. Możesz także łatwo zintegrować się z istniejącą infrastrukturą, bez wąskich gardeł spowodowanych niezgodnością formatu lub przyziemnymi i kosztownymi procesami importu/eksportu.
I nawet „część naukowa” jest przyjemniejsza dzięki rozwiązaniom opartym na API. Po pierwsze, platformy API-first, które znam, nie wymuszają żadnych certyfikacji, jeśli chcesz zostać przyjaciółmi w biznesie. Po drugie, aby zadowolić programistów (którzy nie kupują ani nie używają rzeczy, które nie są rażąco jasne i przejrzyste od samego początku), robią dodatkowe mile, aby szczegółowo wyjaśnić użytkownikom możliwości platformy i przekonać ich, że potrafią szybko nadążyć za tempem. Czyli wszystkie materiały na talerzu (patrz zaradne bazy wiedzy Contentful, Twilio, MailChimp), żadnych egzaminów, żadnych płatnych szkoleń, żadnych zobowiązań.
Zamiast tego udostępniają wstępnie zbudowane komponenty oprogramowania, samouczki i interaktywne przewodniki, dzięki którym w krótkim czasie opracujesz niestandardowe rozwiązanie. Przy takiej konfiguracji Twój zespół programistów nie musi być naprawdę duży!
Jest jeszcze jeden odcień elastyczności, który towarzyszy narzędziom opartym na interfejsie API. Możesz użyć bloków konstrukcyjnych, aby stworzyć rozwiązanie markowe jako Twój produkt. Niektórzy dostawcy zezwalają nawet na białe etykietowanie każdej części platformy. Bycie rozpoznawanym jako dostawca rozwiązań lub właściciel know-how z pewnością pomoże Ci zwiększyć Twoje marże.
To wszystko stanowi lekką formę partnerstwa, w którą się angażujesz bez narażania swojej pozycji i zaufania klientów.
Programy partnerskie oparte na API
Platformy API-first oferują również programy partnerskie. Zapisanie się do takiego partnerstwa pozwoli Ci nie tylko lepiej zaspokoić wymagania klientów, ale także unikniesz ryzyka związanego z wchodzeniem all-in z gigantami Martech. I nadal możesz uzyskać korzyści, takie jak zniżki, lepsze wsparcie, ekskluzywne materiały i ostatecznie nowe kontakty do potencjalnych klientów.
Sięganie do świata cyfrowego i jednoczesne pozostawanie obojętnym na rozwiązania brzmi jak dobry długoterminowy plan zostania odnoszącą sukcesy agencją marketingową, prawda?
{{CTA}}
Czy chcesz zostać partnerem Voucherify?
Porozmawiajmy
{{ENDCTA}}
