Kradzież jest poważnym zagrożeniem dla sprzedawców detalicznych korzystających z metody „skanuj i idź”, mówi ekspert
Opublikowany: 2022-05-22Klientów mogą przyciągać obietnice dotyczące autonomii i oszczędności czasu „skanuj i idź do kasy”, ale rozpraszanie uwagi, od hałaśliwych dzieci po oznakowanie w sklepie, zwiększa prawdopodobieństwo, że zapomną o zeskanowaniu produktów i wyjdą ze sklepu z bezpłatnymi towarami — potencjalnie kosztuje w końcu sklepy spożywcze, według Adriana Becka, emerytowanego profesora kryminologii na Uniwersytecie w Leicester w Wielkiej Brytanii
Sprzedawcy detaliczni i firmy technologiczne stosują różne zabezpieczenia, w tym audyty front-endowe, ale te zbyt często nie wskazują nieskanowanych przedmiotów, powiedział Beck, który badał zapobieganie stratom w programach do kasy samoobsługowej i skanowania i odchodzenia.
W opublikowanej w zeszłym roku analizie ponad 140 milionów transakcji typu „scan-and-go” dokonanych przez 13 głównych sprzedawców detalicznych w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, Beck stwierdził, że straty produktów sięgają nawet 10 punktów bazowych na każdy 1% sprzedaży. Oznacza to, że jeśli sklep osiągnął 10% swojej sprzedaży poprzez skanowanie i przechodzenie, utrata produktu może wzrosnąć o dodatkowy 1%.
Według National Retail Federation , detaliści obecnie tracą około 1,4% swoich produktów rocznie z powodu kradzieży, błędów pracowników i innych czynników, co stanowi ponad 50 miliardów dolarów.
Badania Becka wykazały również, że ryzyko rosło wraz z rozmiarem wózków zakupowych. Kupujący z 50 przedmiotami w koszyku mieli 60% szans na posiadanie co najmniej jednego nieprzeskanowanego przedmiotu, podczas gdy kupujący z 100 przedmiotami mieli 86% szansy na błąd.
Biorąc pod uwagę i tak już niskie marże, z którymi operują sklepy spożywcze, dodatkowa strata do 1% może być poważnym ciosem.
„Możesz szybko zobaczyć, jak po prostu nie zarabiasz żadnych pieniędzy” – powiedział Beck Grocery Dive.
Groźba kradzieży — przypadkowej lub nie — pojawia się, gdy sprzedawcy detaliczni wprowadzili technologię „skanuj i idź” w celu zmniejszenia tarcia w interfejsie dla kupujących. Usługa Shop & Scan firmy Meijer jest teraz dostępna we wszystkich 246 swoich sklepach, podczas gdy Dollar General i Kroger również wprowadzili tę technologię do setek sklepów.
W międzyczasie Walmart wycofał się ze swojego programu Scan & Go w zeszłym roku, zaledwie cztery miesiące po jego uruchomieniu w ponad 100 sklepach. Rzecznik prasowy firmy w tamtym czasie przytoczył niski udział i zbyt duże „tarcie” w programie, ale w wywiadzie dla Business Insider były szef firmy Scan & Go powiedział, że kradzież była również powodem wyciągnięcia wtyczki.
W maju Walmart ponownie uruchomił koncepcję w nowym prototypie supercentrum w Toronto. Klienci uzyskują dostęp do programu „skanuj i jedź” za pośrednictwem aplikacji My Walmart, a następnie wychodzą jasnożółtym pasem. Walmart oferuje również „Do kasy ze mną”, program, który oddaje kasę w ręce pracowników posiadających urządzenia, rozlokowanych w całym sklepie.
Sieć Sams Club tego sprzedawcy nadal oferuje Scan & Go i chce wprowadzić nowe elementy, takie jak identyfikacja produktów z wykorzystaniem technologii komputerowej, aby przyspieszyć ten proces, powiedział dyrektor generalny SamsClub.com Jamie Iannone na konferencji Groceryshop w zeszłym miesiącu.
Podejmowanie dalszych środków ostrożności
W celu zwalczania kradzieży typu „scan-and-go” sprzedawcy detaliczni i firmy technologiczne stosują audyty front-end, które weryfikują skany klientów z produktami w ich koszykach. Niektórzy, jak Meijer, ustawiają algorytm, który losowo wybiera klientów do kontroli bagażu. Program powiadomi współpracowników sklepu za pomocą aplikacji lub oprogramowania, a następnie zweryfikują zakupy, zanim pozwolą klientom opuścić sklep.
Według strony internetowej Meijer, „Zamówienia typu „Sklep i skanuj” są losowo wybierane do sprawdzenia usługi. Pomaga nam to zrozumieć wszelkie elementy, które nie skanują prawidłowo do aplikacji, dzięki czemu możemy wprowadzać ulepszenia”.
Inne programy, takie jak „Scan, Bag, Go” firmy Kroger, wymagają od pracownika weryfikacji każdego zamówienia klienta. Gdy współpracownik zatwierdzi zamówienie, klient może zapłacić za pośrednictwem aplikacji lub w kasie samoobsługowej.

Beck powiedział , że jednak produkty mogą nadal prześlizgiwać się przez szczeliny pod wpływem tych metod . Zamiast wymagać od pracowników sortowania pełnego zamówienia — i w ten sposób ugrzęznąć w tym, co ma być szybkim procesem — programy audytowe zwykle dają pracownikom losowy asortyment do sprawdzenia — powiedział . Ale jeśli ma miejsce celowa kradzież, skradzione przedmioty najprawdopodobniej znajdują się na dnie koszyka. Beck wyjaśnił, że jeśli klient ma 40 lub więcej przedmiotów, prawdopodobieństwo, że wspólnik znajdzie skradzione produkty od razu, jest mało prawdopodobne.
Jak pokazują badania, sprzedawcy detaliczni są również narażeni na ryzyko kradzieży w przypadku tradycyjnych kas samoobsługowych. W szeroko nagłośnionym raporcie z 2016 r . Beck i współpracownicy zauważyli, że znaczna liczba produktów nie została zeskanowana przez klientów, a sprzedawcy i firmy usługowe muszą zapewnić dodatkowe szkolenia i środki ochrony, aby ograniczyć potencjalne straty.

Ta sama rada odnosi się do skanowania i odchodzenia, powiedział Beck. Aby zapewnić niezawodne działanie funkcji „skanuj i korzystaj”, sprzedawcy muszą oferować kilka warstw zabezpieczeń. Obejmuje to posiadanie solidnego systemu identyfikacji użytkowników, ustalanie zasad i oczekiwań wobec klientów oraz szkolenie pracowników w zakresie przeprowadzania dokładnych audytów. Powiedział, że inne systemy, takie jak kamery, zaawansowane technologicznie wózki i programy szkoleniowe, które pomagają pracownikom wykrywać kradzież i zachęcają ich do interakcji z kupującymi , mogą jeszcze bardziej ograniczyć kradzież.
Beck powiedział, że obecnie detaliści nie robią wystarczająco dużo, aby edukować pracowników, jak prawidłowo sprawdzać, czy nie ma skradzionych towarów podczas procesu audytu. Nie edukują również dokładnie konsumentów, jak korzystać z technologii w celu ograniczenia niezamierzonych kradzieży.
Gra Fairway
W zeszłym roku firma Fairway Market z siedzibą w Nowym Jorku zadebiutowała mobilną kasą samoskanującą we współpracy z startupem technologicznym FutureProof retail. Firma oferuje teraz usługę we wszystkich 15 swoich sklepach.
Mike Penner, dyrektor ds. operacji detalicznych i technologii w Fairway, powiedział Grocery Dive, że firma podjęła liczne kroki w celu złagodzenia strat spowodowanych kradzieżą kas. Kupujący podczas korzystania z programu są informowani, że podlegają losowemu audytowi. Jeśli zostaną znalezione produkty, które nie pasują do paragonu, współpracownik zapyta klienta, czy chciałby go kupić.

Aplikacja wymaga również od klientów posiadania zdjęcia profilowego w pliku i zweryfikowania swojej tożsamości za pomocą technologii rozpoznawania twarzy przed rozpoczęciem zakupów . Klienci bez zdjęcia profilowego zostaną oznaczeni i będą musieli porozmawiać z obsługą klienta, aby upewnić się, że to oni robią zakupy, powiedział Penner.
William Hogben, dyrektor generalny Future Retailproof, powiedział Grocery Dive, że klienci, którzy po raz pierwszy zaczynają korzystać z tej technologii, są bardziej narażeni na zgłoszenie do audytu. Ale ponieważ klienci nadal korzystają z programu, ich wzorce zakupów są śledzone przez system i będą rzadziej oznaczani.
Penner zauważył, że klienci, którzy nie są zaznajomieni z technologią, są bardziej narażeni na niezamierzoną kradzież, ale powiedział, że Fairway podejmuje odpowiednie kroki w celu złagodzenia strat.
„Staramy się edukować klientów, jak to działa, aby ich kolejne doświadczenia były płynniejsze i płynniejsze” – powiedział.
Zagrożenie ze strony zaawansowanej technologii
Zdaniem Becka, dla sklepów spożywczych, które chcą nadal oferować usługi „scan-and-go”, inwestowanie w tę technologię może być opłacalne, ponieważ oferuje innowacyjne rozwiązania przy kasach bez kłopotów i kosztów związanych z wyposażaniem sklepów w drogi sprzęt.
Malay Kandu, dyrektor generalny i założyciel StopLift, systemu wizyjnego przy kasach, powiedział, że „scan-and-go” Grocery Dive może obniżyć koszty pracy w sklepach, w których adopcja jest wysoka. Może również promować mniejsze rozmiary koszyków przy częstszych podróżach, ponieważ klienci nie muszą czekać w długich kasach samoobsługowych lub w kolejkach do kasy z obsługą - wyjaśnił.
Problemem może być jednak adopcja klienta. Badanie przeprowadzone w zeszłym roku przez YouGov wykazało, że 43% respondentów stwierdziło, że spróbowałoby „skanuj i idź”, aby uniknąć długich kolejek do kasy. Jednak według raportu opracowanego przez Becka w zeszłym roku, tylko 2,8% wszystkich transakcji było realizowanych przez tę technologię.
Nowi konkurenci zagrażają również systemom „skanuj i idź”, w szczególności inteligentnym wózkom i komputerowej wizji.
Startupy, takie jak Caper i Veeve, opracowały oparte na sztucznej inteligencji koszyki na zakupy zaprojektowane do skanowania i przechodzenia przez jedno urządzenie, automatycznie rejestrując produkty, gdy klienci wrzucają je do koszyka. Klienci płacą następnie za pomocą czytnika kart w koszyku.

Oparta na sztucznej inteligencji, wolna od kas technologia oferowana przez Amazon Go, a także rosnąca kadra start-upów również obiecuje zwiększyć skalę. Technologia jest droga; Według Bloomberga oryginalny sklep Go w centrum Seattle kosztuje ponad milion dolarów w samym sprzęcie . Nie zbliżył się jeszcze do wielkości konwencjonalnego sklepu spożywczego.
Ale Go, zdaniem Becka, rozwiązało problem kradzieży w handlu detalicznym.
„Przeprojektowali to, co rozumiemy przez stratę”, powiedział Beck. „W tych sklepach nie ma złośliwej kradzieży. Mówią: „Jeśli wychodzisz, a my tego nie zidentyfikowaliśmy, to życzę ci szczęścia”. Kradzieże detaliczne znikną, ponieważ zależy to wyłącznie od sprzedawcy. Kiedy z nimi rozmawiałem, powiedzieli, że tak naprawdę nie mamy żadnych strat”.
