J&J CMO Alison Lewis odchodzi w związku z naciskiem na cięcie kosztów

Opublikowany: 2022-05-22

Krótki opis nurkowania:

  • Dział konsumencki firmy Johnson & Johnson rozstał się z dyrektorem ds. marketingu Alison Lewis w związku z naciskiem na cięcie kosztów i innymi zmianami w kierownictwie. Była pierwszą osobą, która pełniła rolę CMO w firmie, która nie planuje jej zastąpić i podzieli obowiązki między innych menedżerów, powiedział rzecznik Adweek.
  • Posunięcie Lewis jest następstwem odejścia innych dyrektorów, w tym jej byłego szefa, Jorge Mesquity, byłego światowego prezesa działu konsumenckiego J&J. Jeff B. Smith, były przewodniczący grupy na Amerykę Północną, odszedł po 29 latach, aby założyć Paragon Vitamins, firmę zajmującą się marketingiem bezpośrednim, która sprzedaje spersonalizowane suplementy, donosi Ad Age.
  • Lewis dołączyła do J&J w 2013 roku po tym, jak pracowała jako główny marketer Coca-Coli na Amerykę Północną, gdzie nadzorowała wydatki reklamowe w USA w wysokości 600 milionów dolarów. Pracując w J&J, pomogła w reorganizacji zespołów marketingowych w mniejsze „oddziały” liczące nie więcej niż 10 osób oraz w ponownym uruchomieniu marki Baby firmy w zeszłym roku, na wiek reklamy. Marki konsumenckie J&J to Neutrogena, Aveeno i Tylenol.

Wgląd do nurkowania:

Wraz z odejściem Lewisa, J&J traci widocznego agenta zmian, który pracował nad zwiększeniem wydajności operacyjnej i niedawno pojawił się na wydarzeniu marketingowym YouTube, aby omówić znakomite wyniki firmy z kampanii stworzonych dla platformy do udostępniania wideo. Wiadomości pojawiają się, gdy firmy na nowo odkrywają, a nawet eliminują rolę dyrektora ds. marketingu, pod presją obniżania kosztów marketingu, dostosowywania się do szybkich zmian w technologii i stymulowania wzrostu sprzedaży wśród konsumentów, którzy mają natychmiastowy dostęp do szczegółowych informacji o produktach i usługach. Dyrektorzy marketingu mogą być łatwym celem, gdy firmy nie osiągają swoich celów sprzedażowych lub nie dążą do większej wydajności operacyjnej, czego dowodem jest ostatnie badanie Spencera Stuarta, które pokazuje , że średni okres zatrudnienia dyrektorów ds. marketingu spadł z 44 miesięcy do 43 miesięcy w zeszłym roku — znacznie krócej niż w przypadku innych kluczowych stanowisk w zarządzie.

Do tej pory w tym roku odbyło się kilka kluczowych odejść CMO. Były dyrektor ds. marketingu firmy Unilever, Keith Weed, przeszedł na emeryturę w zeszłym miesiącu i nie jest jasne, czy firma go zastąpi, czy zlikwiduje pracę. Firmy oferujące przejazdy Uber i Lyft w tym roku zrezygnowały ze swoich CMO w związku z restrukturyzacją. Eduardo Luz, dyrektor ds. marketingu i globalnego brandu Krafta Heinza, przechodzi w tym miesiącu na emeryturę, ale podobno firma poszukuje zastępcy. Na początku 2018 r. firma Hyatt Hotels zrezygnowała z pozycji globalnego dyrektora ds. marketingu i utworzyła nową rolę dyrektora handlowego, aby połączyć marketing z funkcjami angażowania klientów. Coca-Cola mogła zapowiedzieć trend dwa lata temu, kiedy zrezygnowała z tytułu globalnego CMO wraz z odejściem na emeryturę długoletniego marketera Marcosa de Quinto i utworzyła nową rolę dyrektora ds. wzrostu (CGO).

Nacisk na wzrost w stosunku do tradycyjnych tytułów marketingowych jest produktem ubocznym ery cyfrowej, ponieważ marketerzy stają przed presją, by stać się zarządcami danych, technologii i generowania popytu podczas budowania marki. Niestety, według Forrester Research, CMO znajdują się w twórczej rutynie, która szkodzi wartości ich marek, ponieważ oferują klientom cyfrowe doświadczenia, które wyglądają i czują się tak samo. Firma zaleciła, aby marki przeniosły 19 miliardów dolarów na niektóre technologie – takie jak technologie mobilne, media społecznościowe i reklamy – na bardziej kreatywne działania, aby w ciągu następnych sześciu lat uzyskać o 10 miliardów dolarów więcej zwrotu z inwestycji. Forrester przytoczył Kraft Heinz jako przykład firmy, która niedoinwestowała w swoje marki, co doprowadziło do szokującego odpisu wartości 15,4 miliarda dolarów swoich marek Kraft i Oscar Mayer.

W międzyczasie marki CPG muszą zmagać się z czynnikami zakłócającymi e-commerce, takimi jak Amazon, i zwinnymi nowicjuszami zajmującymi się sprzedażą bezpośrednią (DTC), takimi jak Dirty Lemon, Harry's i Madison Reed, które opracowały innowacyjne, oparte na danych strategie marketingowe, aby stymulować gwałtowny wzrost sprzedaży. Amazon ma około 40% amerykańskiego rynku e-commerce i stworzył własne marki własne, aby podcinać ceny marek w dziesiątkach kategorii produktów. Amazon i wyszukiwarka Google dały konsumentom wirtualną skarbnicę informacji o produktach i cenach, wraz z recenzjami generowanymi przez użytkowników. Era smartfonów sprawiła, że ​​informacje te są natychmiast dostępne dla kupujących, gdziekolwiek się znajdują, w tym w alejkach sklepowych. Rynek reklamy cyfrowej również przechodzi okres niepokoju, ponieważ detaliści tacy jak Amazon i Walmart zaczynają sprzedawać reklamy, a giganci reklamy cyfrowej, tacy jak Facebook i Google, odpierają swoje własne wysiłki w zakresie e-commerce. Zakłócenia te będą nadal stanowić wyzwanie dla marketerów, ponieważ będą dążyć do podnoszenia świadomości, wspierania lojalności wobec marki i stymulowania wzrostu.