Google ogłasza, że interfejs API tematów zastąpi pliki cookie innych firm, a FloC leci do zachodu słońca
Opublikowany: 2022-06-04Google wkracza na szczyt w 2022 r., ogłaszając, że gigant technologiczny proponuje nowy potencjalny zamiennik kierowania plików cookie stron trzecich.
Po pierwsze, mała historia: w 2021 r. Google opóźniło nałożony przez siebie termin na początek 2022 r. na rozpoczęcie wycofywania plików cookie innych firm w Chrome do 2023 r. W tym czasie odnowili swoje zaangażowanie w federacyjne uczenie się kohort (FLoC). FLoC wykorzystałby dane własne do probabilistycznego generowania kohort zgodnych z modelowanymi zainteresowaniami i skłonnościami. Reklamodawcy mogliby wówczas kierować swoje reklamy do tych kohort, a nie do poszczególnych użytkowników.
Chociaż termin pozostał ten sam, Google ogłosił w tym tygodniu, że rezygnuje z FLoC na rzecz Topics API .
Więc co to dokładnie oznacza dla reklamodawców? W tym momencie nie jest to do końca jasne. Zebraliśmy kilka punktów widzenia z całej sieci, aby lepiej zrozumieć, co oznacza ogłoszenie (i co może oznaczać).
Co to jest interfejs Google Tematy API?
Tematy określają pięć największych zainteresowań użytkownika na podstawie tygodniowej aktywności w sieci, które są przechowywane tylko przez trzy tygodnie, zanim zostaną usunięte. Reklamodawcy będą mogli zobaczyć trzy z tych zainteresowań: jedno na tydzień przez ten trzytygodniowy okres. Tematy są przechowywane w całości na urządzeniu bez angażowania jakichkolwiek serwerów zewnętrznych, w tym własnych serwerów Google.

Obecnie dostępnych jest 350 tematów, ale Google planuje dodać więcej, chociaż liczba ta prawdopodobnie pozostanie w setkach lub niskich tysiącach (w porównaniu do ponad 32 tys. w FLoC). Nie pojawią się te, które Google identyfikuje jako wrażliwe kategorie, takie jak rasa i płeć. Tworzą też funkcję Chrome, która zapewni użytkownikom lepszy wgląd w ich własne tematy i kontrolę nad tym, co widzą reklamodawcy.
Simon Harris, dyrektor Trade Desk w DPG Media, przedstawił swoje pierwsze wnioski z bardziej szczegółowego wyjaśnienia technicznego Google :
2/4 Ciekawe, że Google zatoczyło koło, ponieważ wstępnie przygotowane tematy były początkowo omawiane przed pierwszym OG. Z punktu widzenia konsumentów dobrze jest zobaczyć, jak przyjmują zdroworozsądkowe podejście tutaj.https://t.co/QMShRO5sxp
— SimonJHarris (@SimonJHarris) 25 stycznia 2022 r.
4/4 Dla wydawców:
️Tylko tematy witryn korzystających z interfejsu API będą brały udział w cotygodniowych obliczeniach.
️Google proponuje wybór tematów na podstawie nazw hostów witryn, a nie dodatkowych niż pełny adres URL.
️ Mapowanie nazw hostów do tematów zostanie zaktualizowane w rytmie TBD. pic.twitter.com/4xsz1ZfCP4— SimonJHarris (@SimonJHarris) 25 stycznia 2022 r.
Czy Topics API pozwoli marketerom na skuteczne docieranie do użytkowników?
To jest prawdopodobnie największy problem w tej chwili. Krytycy propozycji FLoC zwykle skupiali się na ciągłych wyzwaniach związanych z prywatnością: czy Chrome nadal zbierał zbyt dużo danych użytkowników? Czy dane można połączyć w celu identyfikacji osób? Gwoździem do trumny FLoC była prawdopodobnie zgodność z RODO; na początku 2021 r. Google zawiesił próby FLoC w Europie , ponieważ kwestionowano wykonalność propozycji w ramach RODO.
Równoważenie prywatności ze skutecznością reklamy jest oczywiście niezwykle trudne. Hiroshi Lockheimer, starszy wiceprezes Google, wyjaśnia, że podobnie jak wiele firm, które polegają na reklamach cyfrowych, Google uważa, że wzywanie do zakończenia wszystkich reklam ukierunkowanych nie jest realistyczne.
Niektórzy twierdzą, że w sieci nie powinno być reklam opartych na zainteresowaniach, ale naszym zdaniem nie jest to realistyczne. Wiele firm (nie tylko Google!) polega na reklamach, aby się utrzymać, abyśmy my — konsumenci — mogli cieszyć się wieloma rzeczami w Internecie.
— Hiroshi Lockheimer (@lockheimer) 25 stycznia 2022 r
Czekamy na współpracę i informacje zwrotne.
(Koniec )
— Hiroshi Lockheimer (@lockheimer) 25 stycznia 2022 r
John Wilander, jeden z architektów i publiczność wielu kontrowersyjnych inicjatyw Apple dotyczących prywatności, rzucił się na Twitterze, twierdząc, że wiele problemów związanych z prywatnością poruszanych w związku z FLoC nadal dotyczy tematów.
„Bycie mniej przerażające niż FLoC nie oznacza, że jest „dobre”. Poinformuje zewnętrznych trackerów o tym, jakie witryny przeglądasz, i może pomóc witrynom i reklamodawcom zidentyfikować Cię na różnych urządzeniach”. https://t.co/lzmYCTGPhn
— John Wilander (@johnwilander) 26 stycznia 2022
Dziwne jest dla mnie, że Chromies tak dużo mówi o zagrożeniach związanych z wyciekami danych między witrynami, a potem ich współpracownicy proponują nową funkcję internetową, Topics API, którą równie dobrze można nazwać Cross-Site Data Leak API.
— John Wilander (@johnwilander) 26 stycznia 2022
Tematy są wyraźnie pozycjonowane jako znacznie bardziej ukierunkowane na prywatność zamienniki plików cookie stron trzecich, ale marketerzy już teraz kwestionują skuteczność tego nowego podejścia.
Wiceprezes ds. Cyfrowej Inteligencji w firmie Wpromote, Simon Poulton, wyraził wątpliwości, czy Tematy mogą same w sobie służyć jako skuteczny serwer proxy plików cookie innej firmy na podstawie wstępnej propozycji Google. Prawda jest taka, że marketerzy prawdopodobnie stracą dużo precyzji, do której są przyzwyczajeni, jeśli chodzi o kierowanie na odbiorców. Propozycja FLoC miała na celu zachowanie wielu z tych możliwości, a Tematy oferuje znacznie prostsze podejście, które obejmuje znaczne ograniczenia czasowe i zapewnia reklamodawcom znacznie szersze informacje kontekstowe.
Paul Bannister, CSO w CafeMedia, zagłębił się w dostępne informacje Google i doszedł do wniosku, że Tematy to krok we właściwym kierunku dla prywatności, ale krok wstecz dla reklamodawców.
Po pierwsze, taksonomia tematów zawiera tylko 350 kategorii. To o wiele mniej niż FLoC (~32k) io wiele mniej niż taksonomia publiczności IAB, która jest już dość ograniczona do ~1500. Spójrz na taksonomię tematów https://t.co/XTWGshMyRv 2/
— Paul Bannister (@pbannist) 25 stycznia 2022 r.
Pomocne może być przekazanie reklamodawcom informacji quasi-psychograficznych, które mogą być przydatne. Ale jeśli jest to przyszłość kierowania, reklamodawcy mogą spodziewać się dość poważnej degradacji w sieci – chociaż większość danych stron trzecich jest obecnie również bzdura, więc 4/
— Paul Bannister (@pbannist) 25 stycznia 2022 r.
To ma ogromne znaczenie dla tematów, aby wyodrębnić wartość z małych witryn i nadać ją dużym witrynom. Teoretycznie dzieje się tak ze względu na prywatność, ale trudno nie zobaczyć tego przez wiele innych soczewek. Nie wiem, czy Tematy będą na tyle wartościowe, by mogły je włączyć małe witryny. 6/
— Paul Bannister (@pbannist) 25 stycznia 2022 r.
o drugiej kategorii, ale ci właściciele witryn nigdy nie dowiedzieliby się o zainteresowaniu ich użytkowników tą inną kategorią. TLDR – firmy adtech otrzymują dane, a wydawcy nie! (Oczywiście partnerzy adtech mogliby się z nimi podzielić)… 8/
— Paul Bannister (@pbannist) 25 stycznia 2022 r.
Net/net Myślę, że Tematy to krok naprzód na froncie prywatności (chociaż wątpię, aby zwolennicy prywatności byli zadowoleni z wszystkiego, co w przeglądarce obsługuje reklamy), ale jest to krok wstecz (od FLoC) na froncie reklamy. 10/
— Paul Bannister (@pbannist) 25 stycznia 2022 r.
Dlaczego krytycy twierdzą, że tematy są antykonkurencyjne?
Firma Google spotkała się zarówno z krytyką publiczną, jak i wyzwaniami prawnymi związanymi z potencjalnym zachowaniem antykonkurencyjnym, w tym FLoC i innymi planami ochrony prywatności, które prawdopodobnie przyczyniły się do opóźnienia w wycofywaniu plików cookie stron trzecich.
James Rosewell, dyrektor ruchu na rzecz otwartej sieci, który złożył skargę przeciwko Google, w szczególności wzywając FLoC, a inni krytycy twierdzą, że Tematy nie rozwiązują tych obaw, ponieważ samo Google nadal będzie miało dostęp do danych, które reklamodawcy i inne podmioty od wydawców do reklam tech nie będzie już mógł korzystać. Rosewell powiedział Protokołu , że „Google go nie użyje. Tematy są dla rywali. [Google] nadal dyskryminuje rywali”.
Ze swojej strony Google zwraca uwagę, że jego podejście do zmian prywatności jest zakorzenione w otwartej współpracy i informacjach zwrotnych. Ben Galbraith, starszy dyrektor ds. produktu w Google, wskazał AdExchangerowi, że gigant technologiczny ma przed oczami potencjalne antykonkurencyjne korzyści, testując nowe propozycje, wyjaśniając, że „musimy upewnić się, że to, co robimy, nie spowoduje nas dając nieuczciwą przewagę lub faworyzując naszą działalność reklamową, i to jest podstawowe ograniczenie, które dyktuje, jak o tym myślimy”.
Co dalej z tematami API?
Na razie większość reklamodawców gra w grę na przeczekanie. W najbliższej przyszłości Google uruchomi wersje próbne Tematów w przeglądarce Chrome dla programistów, zbierając opinie od reklamodawców i programistów oraz dowiadując się, co działa, a co nie. Google poinformowało, że będzie testować Tematy na całym świecie, w tym w UE, co oznacza, że mają pewność, że obawy dotyczące zgodności z RODO zostały odpowiednio uwzględnione w tej nowej propozycji.
Będziemy nadal monitorować wszelkie wiadomości, ogłoszenia lub zmiany dotyczące prywatności i informować Cię na bieżąco o spostrzeżeniach i praktycznych wskazówkach, gdy dowiadujemy się więcej.

