Aktualizacja algorytmu rdzenia Google: Upiór wychodzi z cienia

Opublikowany: 2018-03-20

Aktualizacje Google nie pojawiają się co roku w określonym dniu, takim jak Boże Narodzenie czy Dzień Świętego Patryka. Nawet nie wiesz w przybliżeniu, kiedy się ich spodziewać. Wiemy, że Google nigdy nie jest skończony; nie przestaną ulepszać swojego algorytmu, a my nie przestaniemy próbować analizować i interpretować wpływu tych aktualizacji. W zeszłym tygodniu, 12 marca , Google ogłosił aktualizację swojego podstawowego algorytmu. Przyjrzeliśmy się domenom, które zauważyły ​​zmiany w ich widoczności SEO i znaleźliśmy kilka interesujących wzorców, które sugerują, że strony internetowe muszą zrobić jeszcze więcej, aby zaktualizować swoją grę o unikalną i interesującą zawartość.

Nie wszystkie aktualizacje rodzą się takie same

Kiedy używamy terminu „Google Update”, ogólnie mamy na myśli większe, dalekosiężne zmiany w algorytmie wyszukiwania. Mogą one dotyczyć określonych, łatwo rozpoznawalnych aspektów witryn internetowych (np. HTTPS) lub mogą być mniej jasne i nagradzać cechy, takie jak „jakość”.

Google faktycznie codziennie aktualizuje swoje algorytmy rankingowe. Eksperymenty przeprowadzane są automatycznie, które czasami pozostają aktywne tylko przez kilka godzin. Wielu webmasterów może ich nawet nie zauważyć. Albo zostają zauważone i wywołują szybką panikę, zanim dzień później wszystko wróci do normy.

Danny-sullivan-twitter

Źródło: @dannysullivan, Twitter.

Niech będzie aktualizacja

Kilka razy w roku inżynierowie Google przeprowadzają większe aktualizacje, które mogą mieć dalekosiężne skutki dla wielu webmasterów i SEO. Bez żadnego powiadomienia ruch w ich witrynie rośnie lub maleje.

W niektórych przypadkach aktualizacje te są nawet potwierdzane przez Google – jak widzieliśmy 12 marca . Za pośrednictwem swojego oficjalnego konta na Twitterze @searchliaison, utworzonego przez Google w listopadzie 2017 r., gigant wyszukiwania potwierdził to, co opisał jako „aktualizację szerokiego rdzenia algorytmu”. Niewiele pocieszenia dla osób, które straciły widoczność, powiedział, że nie celował wyraźnie w niechciane techniki SEO.

Według Google strony, które ucierpiały w wyniku tej aktualizacji, nie są w żaden sposób karane i nie ma (koniecznie) nic złego z tymi stronami. Być może więc na froncie SEO nie ma nic, co wymaga „naprawy”.

Zamiast tego Google poprawił jakość i/lub trafność wyników wyszukiwania dla zapytań, dzięki czemu strony, które lepiej odpowiadają intencji wyszukiwania słowa kluczowego, poprawiły swoje pozycje w rankingu i zyskały widoczność SEO. Dalsze wyjaśnienie Google trafiło w znajomą strunę: aby odrobić straty w rankingach, strony internetowe powinny tworzyć świetne treści.

google-update-twitter-searchliaison

Źródło: @searchliaison, Twitter.

Poszukiwanie sensu

Jak sugerują oświadczenia Google, nie ma wielu oczywistych podobieństw między wszystkimi przegranymi lub wszystkimi zwycięzcami – nie jest łatwo dostrzec wzór. To nie jest aktualizacja, która bezpośrednio dotyczy konkretnej funkcji strony, takiej jak czas ładowania lub HTTPS. To więcej – jeśli wierzysz Google – że algorytm został dostosowany, aby lepiej rozpoznawać niesamowite treści dla różnych wyszukiwań.

Przyjrzeliśmy się bliżej danym i stwierdziliśmy, że przynajmniej w przypadku niektórych najbardziej dotkniętych witryn istnieją wyraźne podobieństwa. Stają się one szczególnie widoczne, gdy spojrzymy wstecz na kilka miesięcy.

Przewiń do listopada 2017

W połowie listopada 2017 r. na forach SEO i na Twitterze pojawiły się plotki i plotki o (mniejszej) aktualizacji Google, która nigdy później nie została potwierdzona przez Google. Społeczność zaczęła nazywać takie zmiany, które mają duży wpływ, aktualizacjami „Widmo”.

Potwierdzony lub nie, konsensus wydawał się być taki, że coś wydarzyło się w listopadzie 2017 roku.

Powrót do teraźniejszości

Jeśli skupimy nasz mikroskop na zwycięzcach ostatniej aktualizacji Core Algorithm, zobaczymy, że w tygodniu poprzedzającym 19 listopada nastąpił już wzrost widoczności SEO. Nie ma znaczącego wzrostu dla wszystkich zwycięzców – ale z perspektywy czasu i biorąc pod uwagę szerszy kontekst, istnieje niezaprzeczalny wzór.

Pytanie brzmi: czy pod koniec zeszłego roku Google przeprowadził niskopoziomowy test niektórych zmian, które teraz wprowadzili na większą skalę? Analiza danych dotyczących widoczności zwycięzców wskazuje na zdecydowane „tak”.

Wzorzec tych samych domen dotkniętych kilkoma aktualizacjami jest również znany z innych serii aktualizacji. Na przykład, wiele domen zostało dotkniętych aktualizacją Phantom V w lutym 2017 r., w których wcześniejsza wersja Phantoma miała wpływ na widoczność SEO.

Nie wszyscy są w dobrych książkach Google

Jeśli niektóre domeny zyskały widoczność SEO, logiczne jest, że niektóre z nich stracą. W każdym SERP jest tylko jeden ranking nr 1 . Patrząc na przegrane domeny, nie widzimy tylu przykładów podobieństw do fluktuacji SEO-Visibility w połowie listopada.

Ten względny brak podobieństw wśród przegranych nie jest nieoczekiwany. Google wskazał, że nie była to aktualizacja karna i że przegrani nie robili nic złego – aby domeny nie wymagały naprawy per se. Google koncentruje się na nagradzaniu silnych treści lub trafności, co – nawet bez zamiaru celowego karania – nieuchronnie spowoduje, że niektóre domeny znajdą się na liście przegranych.

Poproszę jedną porcję świetnej treści

Oczywiście powiedzenie, że nie zrobili nic złego, prawdopodobnie nie zrobi wszystkiego, aby dopingować strony internetowe, które straciły widoczność SEO. Jednak ostatecznym celem Google nie jest nagradzanie ani karanie żadnej konkretnej witryny – zapewnia użytkownikom wyniki wyszukiwania, które najlepiej odpowiadają ich intencji wyszukiwania i odpowiadają na ich pytania najlepiej jak to możliwe.

Dobry ranking jest naprawdę przydatny tylko wtedy, gdy strona za nim zawiera również treści, których szukają ludzie. W przeciwnym razie będzie kilka kliknięć, a jeszcze mniej konwersji. Jeśli aktualizacja algorytmu spowoduje utratę takiej pozycji w rankingu strony, to całkiem możliwe, że nawet jeśli ogólna widoczność SEO może spaść, długoterminowy ruch pozostanie stabilny lub przynajmniej straci tylko „niechciany” ruch, czyli ruch od użytkowników, którzy generalnie nie są zadowoleni z wyniku jako odpowiedzi na zapytanie. Dzięki aktualizacjom Google stara się tworzyć strony wyników wyszukiwania z tymi wynikami na górze, które najlepiej odpowiadają potrzebom użytkownika.