Odkrywanie sekretów SEO: jak Google rozprawia się z reklamami online poprawia wyniki wyszukiwania

Opublikowany: 2018-03-06

Jeśli korzystasz z przeglądarki Google Chrome, być może zauważyłeś, że nagle Twoje życie jest o wiele mniej zagracone. W połowie lutego gigant wyszukiwania wprowadził nowy filtr reklam Chrome, który automatycznie usuwa reklamy na całej stronie, reklamy z automatycznie odtwarzanym dźwiękiem i wideo oraz reklamy migające z wyników wyszukiwania na urządzeniach mobilnych i stacjonarnych.

Powód? Google twierdzi, że naruszają branżowe standardy akceptacji konsumentów – czyli są denerwujące. Chociaż może to być mile widziana ulga dla internautów, ruch ten rodzi pytania o to, kto czerpie korzyści z tej zmiany i czy sprzedawcy internetowi nagle zobaczą, jak wyczerpią się dochody z reklam. W naszym najnowszym Unwrapping the Secrets of SEO przyjrzymy się, dlaczego nadszedł czas, aby marketerzy zastanowili się nad znalezieniem nowej równowagi w świecie wyszukiwania.

Odkrywanie sekretów SEO

Zjedz swoje ciasto i jedz też

Jedną z największych skarg na przeglądanie stron internetowych jest częstotliwość, z jaką użytkownicy są bombardowani reklamami. Jednak to właśnie reklama pomaga w szczególności gigantom mediów i wydawcom zadowolić konsumenta poprawkę wiadomości bez zmuszania go do płacenia za abonament lub jednorazowe użycie. Reklamy cyfrowe ewoluowały od banerów reklamowych, które wielu konsumentów ignoruje, do krzykliwych wydarzeń, które zawierają wyskakujące nakładki blokujące tekst, który ludzie chcą przeczytać, lub automatyczne odtwarzanie wideo, takie jak ta reklama Forda, nad funkcją Chica magazynu People w wiadomościach i rozrywce American Latina.

Google stworzył nowy filtr przeglądarki, aby pozbyć się tego bałaganu. Projekt opiera się na standardach opracowanych przez zbiór firm, wydawców i stowarzyszeń branżowych pracujących nad poprawą doświadczeń online na komputerach stacjonarnych i mobilnych o nazwie Coalition for Better Ads. Safari firmy Apple, Mozilla (Firefox) i przeglądarka Microsoft Edge (dawniej Internet Explorer) obsługują dodatki do blokowania reklam, ale nie mają natywnych filtrów reklam, takich jak ten wbudowany w Chrome. Oznacza to, że nadal istnieją opcje dla reklamodawców, ale są one bardzo wąskie dla marketerów, którzy chcą dotrzeć do największej potencjalnej grupy klientów, jak pokazują dane komputerowe Statista:

Nienawidzący będą nienawiedzieć

Google został skrytykowany za ten ruch jako samoobsługowy, ponieważ czerpie ogromne korzyści z reklam innego rodzaju: od marketerów, którzy płacą za wyróżniające się miejsce na górze wyników wyszukiwania w postaci Google AdWords i Google AdSense. eMarketer nazywa Facebooka i Google duopolem: razem stanowili w zeszłym roku około 63% z ponad 83 miliardów dolarów zebranych w Stanach Zjednoczonych przychodu z reklam. Na urządzeniach mobilnych Google od 2015 roku również zyskał na dominacji.

Nic więc dziwnego, że krytycy obawiają się, że jedna firma może teraz decydować o tym, co widzą użytkownicy. Niektórzy zauważyli, że reklamy są nadal wyświetlane, zanim filmy zaczną być odtwarzane w YouTube Google, podczas gdy wydawcy, tacy jak Forbes, musieli usunąć reklamy wyświetlane na całej stronie, zanim użytkownicy będą mogli oglądać treści, których szukali.

Technologiczny lewiatan broni akcji w odpowiedzi na agresywne oprogramowanie do blokowania reklam, które użytkownicy pobierają za darmo , aby rozpraszające reklamy nie zakłócały ich doświadczenia. Cynicy wskazują na to jako na powód, dla którego Google oczyszcza ustawę reklamową Chrome.

Teoria głosi, że w przeciwieństwie do innych przeglądarek użytkownicy Chrome nie musieliby pobierać dodatków blokujących reklamy, co czyni go bardziej atrakcyjnym wyborem. Zdobywając dodatkowych obserwujących w Chrome, Google może zyskać na zwiększonych przychodach z AdWords i AdSense.

Większość użytkowników może nawet nie wiedzieć o nowym filtrze Chrome i prawdopodobnie nie przejdzie do innej przeglądarki. A obawa przed zablokowaniem może skłonić więcej wydawców do korzystania z modeli subskrypcji, takich jak The New York Times lub Wired, które umożliwiają czytanie za darmo określonej liczby artykułów każdego miesiąca, zanim będziesz musiał zapłacić za więcej. Innymi słowy, jest to korzystne dla Google i neutralne lub negatywne dla firm, które polegają na reklamie, aby utrzymać się na rynku.

Rozwiązanie wyszukiwania

Posunięcie Google prawdopodobnie spowoduje wiele zamieszania w firmach zależnych od reklam na całym świecie. Jeśli jeszcze tego nie zrobili, kierownictwo będzie musiało ponownie przeanalizować połączenie płatnych i bezpłatnych wyników wyszukiwania, metod reklamowych i sztuczek marketingu wirusowego. Wyszukiwanie organiczne, które często ma najtrudniejszy do określenia zwrot z inwestycji, może stać się kluczem do sukcesu.

Istnieje kilka prostych rzeczy, które firmy mogą zrobić na froncie optymalizacji pod kątem wyszukiwarek, aby zrekompensować utratę widoczności z powodu wyskakujących okienek. Największy? Awansuj na wyższą pozycję w SERP.

Tutaj przyjrzeliśmy się stronie dla smakoszy Springlane.de. Po uruchomieniu w 2012 r. swojej niemieckiej witryny internetowej, firma skupiła się głównie na strategiach SEO, takich jak słowa kluczowe i analizy konkurencji.

Springlane skupił się również na zrozumieniu intencji użytkowników wyszukujących i budowaniu przejrzystych stron – co jest ważnym czynnikiem dla wysokiej pozycji w rankingu Google SERP. Na przykład Springlane zajmuje pierwsze miejsce w kategorii „hummus”. Tytuł strony jest podzielony na jasne kategorie, które ułatwiają Google czytanie i indeksowanie – a także łatwe do zrozumienia dla użytkowników. Nowicjusz wyprzedził zarówno Chefkoch.de, jak i Essen-und-trinken.de, czyniąc sztukę robienia jedzenia doświadczeniem wizualnym, dzieląc przepisy na proste kroki, z jednym lub dwoma zdaniem na wyjaśnienie każdego kroku.

Springlane zbudował również program do budowania linków, który wylądował na głównej stronie wydawniczej wiadomości NDR.de.

To wyraźna ilustracja, że ​​posiadanie dobrych podstaw SEO nadal wymaga skutecznej strategii treści. Springlane połączył te dwie rzeczy, aby przyciągnąć użytkowników do swojej witryny i zatrzymać ich tam, co jest prostym rozwiązaniem, aby uniknąć wrzucania pieniędzy na irytujące płatne reklamy. Większa widoczność stawia firmy na ścieżce do zwiększenia przychodów.

Praktykowanie tego, co głosimy

Te same wyniki powinny pojawić się w wynikach każdej firmy, niezależnie od jej wydatków na reklamę. W Searchmetrics korzystaliśmy z własnych narzędzi i metod SEO, aby zwiększyć ruch na stronie w naszym niemieckim glosariuszu. Przyjrzeliśmy się 50 stronom, z 41 nowymi adresami URL i dziewięcioma przerobionymi adresami URL, które zostały (ponownie) opublikowane w ośmiu rundach po pięć do siedmiu postów każda. W ciągu dziesięciu miesięcy widoczność SEO dla tego projektu wzrosła o 180%:

Ale nie tylko nasza podstawowa metryka, widoczność SEO, znacznie wzrosła. Zauważyliśmy również wzrost ruchu. Według Google Analytics w tym samym okresie ruch wzrósł o 153 proc. Te wyniki są potężnym świadectwem tego, co optymalizacja stron może zrobić bez jakiejkolwiek reklamy cyfrowej.

Zrozumienie, jak zoptymalizować istniejące i nowe treści online, jest kluczem do poprawy widoczności i zwiększenia zysków. Dobre SEO ułatwia również utrzymanie stron internetowych dla firm na dłuższą metę i zapewnia dobre wrażenia użytkownika, aby klienci wracali. To po prostu dobry interes.

Ograniczony przez Google?

Unia Europejska szczególnie uważnie przygląda się wyszukiwarkom, aby monitorować, czy używają rozmiaru i zasięgu, aby przekrzywić konkurencję na swoją korzyść. Nawet jeśli rząd USA w pewnym momencie wkroczy, aby monitorować, jak Google sprawuje swoją władzę, minie dużo czasu, zanim jakiekolwiek zmiany w ograniczeniach reklamowych Google zostaną wprowadzone, pozostawiając reklamodawców i właścicieli witryn na łasce tytana internetowego.

Google zwraca również uwagę, że celem nie jest blokowanie wszystkich reklam – tylko tych, które wydają się nadużywać standardów doskonałości na komputerach stacjonarnych i mobilnych. Narzędzie Google Ad Experience pokazuje, jak Better Ads Standards mają zastosowanie do Twojej witryny. Gdy korzystasz z tego narzędzia, wyświetla ono wybrane zrzuty ekranu i filmy w Twojej witrynie, które według niego naruszają standardy.

Poza wiadomościami, ludzie sprzedający inne produkty i usługi będą musieli wymyślić obejścia, aby upewnić się, że ich produkty są odpowiednio promowane bez naruszania budżetu. Chociaż wydawanie pieniędzy na rekonfigurację strategii reklamowych tak, aby były zgodne z zasadami Google, może być natychmiastowym rozwiązaniem na krótki okres, poprawa SEO może być najskuteczniejszym rozwiązaniem zarówno w krótkim, jak i krótkim okresie.