Prawo antymonopolowe i Big Tech — perspektywa dla małych firm
Opublikowany: 2020-08-14Chociaż istnieje wiele korzyści ze sposobów, w jakie media społecznościowe i giganci online zdemokratyzowali dostęp do większego, globalnego rynku – są również strażnikami, wymagającymi opłat za wejście lub zamykającymi drzwi po tym, jak zabrali to, czego potrzebowali.
W niedawnych przesłuchaniach z udziałem prezesa Amazona Jeffa Bezosa, prezesa Apple Tima Cooka, dyrektora generalnego Google Sundara Pichaia i dyrektora generalnego Facebooka Marka Zuckerberga, giganci technologiczni byli zachwyceni działaniami swoich firm. Chociaż giełdy często stawały się upolitycznione, są działania podejmowane przez te firmy, które szkodzą firmom, zarówno dużym, jak i małym, o których jako właściciel firmy powinieneś być świadomy.
Nie chodzi tylko o sukces i wielkość tych firm, ale działania, które podjęły, aby zdominować swoje rynki, nadal podejmują, aby odnieść sukces i osiągnąć szczyt w swojej dziedzinie. Jak wyjaśnia Brian Fung z CNN Business, „firma nie narusza prawa antymonopolowego tylko dlatego, że jest duża. Ale może naruszać prawo, jeśli robi rzeczy, które szkodzą konkurencji”.
Były szef egzekwowania prawa antymonopolowego w amerykańskim Departamencie Sprawiedliwości, Bill Baer, powiedział o Amazonie, że „to nie ich sukces uzasadnia interwencję rządu… to jest wtedy, gdy ten sukces jest wykorzystywany w sposób, który nieuczciwie ogranicza konkurencję”.
Więc w jaki sposób te firmy Big Tech ograniczyły konkurencję i jak wpłynęło to na małe i średnie firmy?
Google/Alfabet
Jeśli chodzi o likwidację konkurencji, Google (i firma macierzysta Alphabet) ma długą historię. Na przykład Google jest znane z tego, że inwestuje w startupy tylko po to, by się od nich uczyć, a następnie zamykać je, aby oferować wersje Google swoich produktów.
W 2012 roku kupili KikScore, firmę, która weryfikowała firmy online, aby wykazać wiarygodność. Po przejęciu technologii i „niektórych aktywów” Google zamknął firmę. Ponad 1700 klientów KikScore zaleciło przejście na produkt Google Trusted Store.
Ponownie w 2020 r. – 30 czerwca Google kupił kanadyjską firmę North zajmującą się inteligentnymi okularami. Do sierpnia wszystkie inteligentne okulary Northa przestaną działać, a produkt został wycofany.
Ale co z produktem firmowym Google?
Podczas ostatnich przesłuchań antymonopolowych republikańscy prawodawcy byli bardziej skoncentrowani na anegdotycznych dowodach na to, że firma tłumi głosy konserwatywne. (Jak twój dziadek na Florydzie narzekający, że jego e-maile trafiają do folderu ze spamem). Ale tam, gdzie Google naprawdę szkodzi konkurencji, od dużych firm po małe, jest wyszukiwarka.
Wyszukiwarka Google została oskarżona o zapełnianie strony wyników wyszukiwania (SERP) własną treścią ze szkodą dla konkurentów. Analiza przeprowadzona przez The Markup wykazała, że „41% pierwszej strony w wynikach wyszukiwania Google zajmują produkty Google”. Ma to znaczenie, ponieważ 9 na każde 10 zapytań wyszukiwanych online jest dokonywanych za pośrednictwem Google.
Europejska sprawa antymonopolowa przeciwko Google z 2017 r. wykazała, że Google nadawał priorytet swoim wynikom Zakupów w wyszukiwarce przed innymi sprzedawcami porównywarek. W dochodzeniu wykorzystano „znaczne ilości danych ze świata rzeczywistego, w tym 5,2 terabajta rzeczywistych wyników wyszukiwania z Google (około 1,7 miliarda zapytań)”, a Google zostało ukarane grzywną w wysokości 2,42 miliarda euro lub 2,85 miliarda dolarów przez Komisję Europejską.
Chociaż produkty Google'a zapewniają wygodę i wartość dodaną do współczesnego życia, zakres informacji dostarczanych w SERP jest tak obszerny, że stał się on trudnym rynkiem do odkrycia w sposób organiczny, zwłaszcza jako mała firma. Funkcje SERP mogą obejmować:
- Polecane fragmenty
- Definicja słownika Google
- Powiązane pytania
- Karty wiedzy
- Panele wiedzy
- Pakiet lokalny
- Lokalny pakiet zwiastuna
- Pakiet obrazów
- Karuzela „Powiązane”
- Aktualności
- Odpowiedzi
- tłumacz Google
- Zakupy Google
- Loty Google
- Hotele Google
- Reklamy Google
- Linki do podstron
- Opinie
- Szczegółowe artykuły
- Tweety
- Filmy
Wkrótce, po wprowadzeniu w Indiach, w SERP pojawią się People Cards – krótkie biografie, które użytkownicy mogą tworzyć dla siebie (jak profil na LinkedIn). Powiedziałbym uważaj! ale Google od lat ściga LinkedIn.
Te funkcje SERP sprawiają, że Google jest lepszym produktem dla użytkownika, ale mają realne, natychmiastowe i kosztowne konsekwencje dla firm. Według The MarkUp „duże i małe strony podróżnicze powiedziały, że zwiększenie liczby lotów Google i hoteli Google na stronie wyników wyszukiwania Google odebrało biznesowi biznes, mimo że niektórzy płacą Google miliardy za reklamy”.
Najlepszą rzeczą do zrobienia jest współpraca z agencją SEO i konkurowanie o miejsce w tych funkcjach SERP, aby poprawić swoją widoczność jako małej firmy w Google.
Facebook jest przydatny, pomagając małym firmom dotrzeć do odbiorców i konsekwentnie wprowadzać nowe narzędzia na swoich platformach, aby pomóc firmom odnieść większy sukces. Obejmuje to elementy umożliwiające zakupy na Facebooku i Instagramie, korzystanie z Messengera w ramach strategii komunikacji oraz szersze sposoby korzystania z Facebooka i Instagrama w ramach e-commerce i marketingu.
Chociaż niemiecki sąd federalny próbował zablokować firmie możliwość tworzenia „superprofili” swoich użytkowników, a skandal z Cambridge Analytica nadal budzi obawy o big data, nawet sposób, w jaki Facebook, poprzez swoje liczne właściwości, zbiera dane, przynosi korzyści małym firmom próbując dotrzeć do niszowych odbiorców za pomocą określonej reklamy.
Mój osobisty problem wynika z anegdotycznych obserwacji, że Instagram ogranicza organiczny zasięg kont firmowych, próbując wyłudzić zwiększone opłaty pocztowe od firm. Zostało to zdemaskowane, a Instagram twierdzi, że traktuje wszystkie typy kont jednakowo w swoim algorytmie – mówię spisek.

Ale podczas gdy jesteśmy przy temacie Instagrama, wiele ciepła, które Facebook odbiera podczas tych przesłuchań antymonopolowych, dotyczy przejęcia Instagrama przez Facebooka w 2012 roku. W e-mailu napisanym przez Zuckerberga przed przejęciem, mówi pracownikowi: „Pamiętam Twój wewnętrzny post o tym, jak naszym zagrożeniem był Instagram, a nie Google+. Miałeś w zasadzie rację. Jedną rzeczą w startupach jest to, że często można je nabyć. Myślę, że to dobry wynik dla wszystkich”.
Argumentem wysuwanym przez prawników antymonopolowych jest to, że Facebook kupił Instagram, ponieważ stanowił zagrożenie dla sukcesu Facebooka. Ale jak udowadnia Facebook – jeśli nie możesz ich kupić, skopiuj je.
Oprócz kupowania konkurentów Facebook od razu skopiował konkurencję. Kiedy Snapchat nie sprzedawał Facebookowi w 2013 roku (za ofertę wykupu podobno ponad 3 miliardy dolarów!), Facebook zaczął kopiować popularne elementy wyróżniające Snapchata (filtry twarzy, wiadomości znikające po pewnym czasie, Stories) na ich linia produktów, w tym Facebook, Messenger, WhatsApp i Instagram.
Widzimy, że dzieje się to ponownie, dopiero w sierpniu 2020 r., Kiedy Instagram uruchomił Reels, jest to kopia konkurencyjnego / rywala TikToka.
Amazonka
Amazon kupił również konkurentów, ponieważ stanowili zagrożenie dla ich zysków. Dziesięć lat temu Diapers.com prześcigało ich w konkurencji, a wewnętrzne e-maile ujawniły obawy w Amazon:
„Więcej dowodów, że ci faceci są naszym krótkoterminowym konkurentem nr 1. Jak wspomniałem każdemu z was, myślę, że musimy dopasować ceny tych facetów bez względu na koszty.
W ciągu miesiąca zdobyli 200 milionów dolarów, próbując osłabić Diapers.com, zanim zrezygnowali i kupili swoją macierzystą firmę Quidsi za 545 milionów dolarów w 2011 roku. Amazon następnie zamknął Diapers.com w 2017 roku.
W lipcu 2020 r. Jeff Bezos po raz pierwszy wystąpił przed Kongresem podczas przesłuchania antymonopolowego. Najbogatszy człowiek na świecie był zachwycony wykorzystaniem strategicznych inwestycji, aby uzyskać dostęp i wykorzystać inteligencję przejmowanych startupów, aby następnie konkurować z nimi z wersjami produktów Amazon.
Amazon jest badany nie tylko w dwóch stanach USA, Kalifornii i Waszyngtonie, ale także przez Komisję Europejską pod kątem sposobów, w jakie tłumi konkurencję w handlu elektronicznym. Firma jest zarówno największym rynkiem detalicznym online, jak i największym sprzedawcą, konflikt interesów, który błaga o interwencję antymonopolową.
Praktyka Amazona polegająca na replikowaniu udanych produktów, podcinaniu cen konkurentów (często ze stratą), a następnie aktywnej promocji własnych produktów ponad sprzedawców zewnętrznych jest zagrożeniem zarówno dla konsumentów, którzy chcą towarów wysokiej jakości, jak i dla producentów i sprzedawcy, którzy je zapewniają.
Jabłko
Poza grillowaniem przez Kongres, Tim Jabłko Firma Cooka, Apple, jest badana przez Komisję Europejską po skargach dotyczących App Store. Sprawa wynika z oryginalnej skargi zeszłorocznej firmy Spotify zajmującej się strumieniowaniem muzyki na temat tego, w jaki sposób Apple pobiera od aplikacji w App Store do 30% prowizji od sprzedaży w aplikacji. Spotify i inne aplikacje twierdzą, że opłata jest podatkiem nałożonym na konkurencję, który narusza przepisy dotyczące konkurencji.
„Sednem naszej sprawy jest fakt, że Apple działa jako właściciel stadionu, sędzia i zawodnik, i przechyla pole gry na korzyść własnych usług” – powiedział dziennikarzom Horacio Gutierrez, główny prawnik Spotify.
Apple kontroluje App Store, a także sam iPhone. Wiele aplikacji Apple jest standardowo instalowanych na iPhonie i nie można ich usunąć. Gdy pojawiają się konkurenci, Apple może zbudować lepszy produkt, automatycznie zainstalować go na telefonach i udostępnić użytkownikom.
Firma Apple sprawiła, że praca twórców aplikacji stała się zbędna, włączając ich pomysły do funkcji telefonu (takich jak funkcja latarki) lub kopiując cel aplikacji i integrując ją z istniejącą aplikacją Apple lub jako darmową samodzielną aplikacją.
The Washington Post poinformował, że gdy Clue (aplikacja używana do śledzenia menstruacji i płodności) znalazła się na szczycie kategorii Zdrowie i fitness w App Store, Apple ogłosił, że włączy przewidywanie płodności i okresu do swojej aplikacji Health, która jest pre- zainstalowany na wszystkich iPhone'ach.
Po tym, jak nie byli w stanie konkurować z niskimi cenami Amazona i dominacją na rynku ebooków, ujawniono, że Apple spiskował z pięcioma wydawcami, aby podnieść ceny ebooków, aby Amazon był zmuszony podnieść swoje ceny. Apple uregulowało sprawę za 450 milionów dolarów.
Właśnie w tym miesiącu firma Epic Games wszczęła nowy pozew przeciwko Apple i Google za naruszenie przepisów antymonopolowych. Epic dodał opcję dla graczy Fortnite , aby kupować walutę w aplikacji bezpośrednio od nich lub zapłacić premię za zrobienie tego za pośrednictwem Apple – w rezultacie Apple wycofał Fortnite z App Store.

Przewidując odpowiedź Apple, Epic ujawnił pozew antymonopolowy przeciwko Apple i rozpoczął kampanię PR przeciwko firmie, w tym parodię reklamy Apple Macintosh z 1984 roku.
Obserwuj więc, co dzieje się z firmami Big Tech – jeśli ich dominacja bezpośrednio wpłynęła na Twój biznes, zadzwoń do swojego kongresmena lub powiedz nam o tym. Ich sukces nie powinien być wynikiem sabotowania konkurencji.
