Kampania Trail: The Body Shop wykorzystuje grafikę do walki z rachunkami anty-LGBTQ

Opublikowany: 2022-07-02

Campaign Trail to nasza analiza jednych z najlepszych nowych kreatywnych działań ze świata marketingu. Zobacz poprzednie kolumny w archiwach tutaj.

W tym roku obchody Miesiąca Dumy miały miejsce wśród rosnącej fali nienawiści, przemocy i dyskryminacji wobec osób LGBTQ, w tym uchwalenia Ustawy o prawach rodzicielskich w edukacji na Florydzie – tak zwanej ustawy „Nie mów gejom” – która wchodzi w życie dzisiaj . W tym napiętym klimacie marki, które mają nadzieję okazać wsparcie społeczności LGBTQ, musiały zintensyfikować swoje ukierunkowane wysiłki lub ryzykowały, że zostaną pomalowane pędzlem „tęczowym” przez cynicznych konsumentów.

W zeszłym miesiącu prym wiodła The Body Shop, która rozpoczęła kampanię, która kontynuowała trwającą od dziesięcioleci passę aktywistów marki kosmetycznej, bezpośrednio sprzeciwiając się „Don't Say Gay” i zachęcając konsumentów do wyrażania swoich opinii.

W szyldach detalicznych, reklamach zewnętrznych i innych kanałach The Body Shop ogłosił „We Don’t Just Say Gay”, wymieniając różne orientacje seksualne i tożsamości płciowe, takie jak osoby trans, queer, niebinarne i inne, w tym mniej znane „dwuduchowa” tożsamość przyjęta przez niektórych rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej. Zamiast znanych, tęczowych grafik z wielu kampanii promujących markę Pride, w sklepach i poza domem The Body Shop wykorzystano odważne, żywe kolory, żywe czcionki i graficzny styl lat 60. XX wieku.

„Posiadanie plakatu, który jest na twojej twarzy i mówi o wszystkich tożsamościach, które muszą być częścią rozmów… i naprawdę dotarcie do emocjonalnego rdzenia tego, jak ludzie się z tym czują, jest niesamowite dla tej organizacji” – powiedział. Libby Brockhoff , współzałożyciel i dyrektor generalny Odysseus Arms, agencji stojącej za tym przedsięwzięciem.

„Nasza agencja jest mocno zaangażowana w grafikę, która broni wszelkich przekazów, których chcemy użyć, ale myślę, że pozostaje ponadczasowa, pozytywna i wesoła” – dodała.

Out-of-home reklamy The Body Shop wykraczają poza „tylko” powiedzenie „wesoły” i wzywają do wsparcia ustawy o równości.
Dzięki uprzejmości The Body Shop

Zamiast czerwonych i czarnych kolorów preferowanych przez niektórych politycznie zaangażowanych artystów i reklamy, reklamy obejmują piękno i celebrację, wykorzystując kolory aktywistów marki The Body Shop – element tożsamości wizualnej, którego większość marek nie ma w swoim przewodniku po stylu.

„Odważne kolory akcentujące użyte w naszej kampanii Pride są inspirowane naszym aktywistycznym dziedzictwem. Kolory te nadają naszym kampaniom radykalną, ale radosną energię i są używane tylko do głośnego, wywierającego wpływu przekazu” – powiedziała Hilary Lloyd, wiceprezes marketingu i społecznej odpowiedzialności biznesu dla The Body Shop.

Odysseus Arms wykorzystuje kreatywną i strategiczną metodę, którą nazywa Third3ye, aby lepiej zintegrować spostrzeżenia konsumentów ze swoimi kampaniami, aby zapewnić, że są one autentyczne, odpowiedzialne i integracyjne.

„Konsumenci powiedzieli nam, że mają naprawdę wysokie oczekiwania wobec The Body Shop, aby pomyśleć o tym trochę bardziej przemyślanie i nie wychodzić i mówić „Mówimy gejem”, ale zdają sobie sprawę, że jest tak wiele innych osób, które muszą być w tym reprezentowane. rozmowa”, powiedział Brockhoff.

Rezonans stylu retro z konsumentami był kolejnym spostrzeżeniem zaczerpniętym z metody Third3ye firmy Odysseus Arms i pomógł kontekstualizować ten moment w historii aktywizmu, ustanawiając go jako spadkobiercę wolności, miłości i akceptacji celebrowanych przez hippisów późnych lat 60. i wczesnych lat 60. Lata 70., które podważyły ​​tradycyjne poglądy na seksualność.

„Prawdziwym spostrzeżeniem jest to, że nie mówimy tylko o geju — chcemy zachować przestrzeń dla szerszej, szerszej społeczności i upewnić się, że czują się bezpieczni i chronieni” – dodał Lloyd.

Marka zdefiniowana przez aktywizm

Oprócz oznakowania kampania zawiera również inne elementy, które mają wspierać zmiany w świecie rzeczywistym. Kody QR łączą konsumentów z cyfrowym Pride Hub, który zawiera zasoby i łączy się z petycją prowadzoną przez partnerów charytatywnych marki: Advocates for Youth in the US i It Gets Better Canada. W Stanach Zjednoczonych petycja automatycznie wygeneruje pismo do senatorów wzywające do poparcia ustawy o równości, ustawy federalnej, która chroniłaby prawa osób LGBTQ.

Marka przekaże również 1 USD z każdej sprzedaży swoich produktów do makijażu „Out for Love” na rzecz organizacji — do 10 000 USD dla każdej grupy — do 31 sierpnia. Wszystkie elementy kampanii ukazują całościowe podejście The Body Shop do celu.

„To doskonałe partnerstwo między naszymi podstawowymi wartościami marki wokół walki o sprawiedliwszy i piękniejszy świat, naszą perspektywą integracji i naszą historią w przestrzeni oraz naszymi kreatywnymi partnerami, którzy są rozważni w opracowywaniu treści, a wszystko to wspierane przez prawdziwe, autentyczne wezwania do działania” – powiedział Lloyd.

Marketing zorientowany na cel stał się czymś w rodzaju modnego hasła w świecie reklamy, a wiele marek zbliża się do linii politycznie naładowanych aren, a być może nie zajmuje się problemem takim jak gwałtowny wzrost ustawodawstwa anty-LGBTQ. Długa spuścizna pracy ukierunkowana na cel firmy Body Shop ułatwia takie działania.

„Na długo przed tym, jak „ukierunkowany na cel” był czymś, przez co definiowały się marki, już zajmowaliśmy tę przestrzeń” – powiedziała. „To daje nam odwagę i pozwala nam być odważnym w rozwiązywaniu tego typu problemów i naprawdę poświęcić się byciu adwokatem lub platformą do tworzenia znaczących zmian w świecie”.

Oprócz działań skierowanych do konsumentów, The Body Shop stosuje również swój aktywizm we własnym biznesie, tworząc programy, sieci i fora skoncentrowane na integracji i integracji, a także partnerstwa z organizacjami, które pomagają edukować markę, jak być autentycznym w budowaniu integracji strategie. Firma postrzega społeczną odpowiedzialność biznesu przez pryzmat aktywizmu, a nawet prowadzi aktywizm wewnątrz firmy.

„Nasz North Star polega na tym, że aby istnieć w bardziej sprawiedliwym świecie, chcemy być biznesem kosmetycznym, który ułatwia zmiany” – wyjaśnił Lloyd. „Jeśli to jest Gwiazda Polarna, to musisz odważnie wkroczyć na to terytorium, co, szczerze mówiąc, nie wydaje mi się szczególnie odważne. Myślę, że to dla nas stawki przy stole”.