Eid al-Fitr – nowy Czarny piątek dla detalistów?
Opublikowany: 2015-07-30Znaczenie weekendu Czarnego Piątku w handlu detalicznym w USA zostało mocno udokumentowane w międzynarodowych wiadomościach i prasie branżowej. Adobe, na przykład, poinformował, że sprzedaż w samych Stanach Zjednoczonych wyniosła aż 2,56 miliarda dolarów – to 16% wzrost rok do roku. Co więcej, 25 największych sprzedawców detalicznych w USA wygenerowało po 30 milionów dolarów każdy, co spowodowało 25% wzrost sprzedaży online. Teraz nawet my, Brytyjczycy, wskoczyliśmy na modę Czarnego Piątku. W zeszłym roku sprzedaż detaliczna w Wielkiej Brytanii wzrosła o 6,4% w ciągu jednego dnia – to najszybszy roczny wzrost od ponad dekady!
Czarny piątek ma kluczowe znaczenie dla międzynarodowych sprzedawców detalicznych z jednego tylko powodu – zysku. Przechwycona sprzedaż może wynieść do 10-15% całej sprzedaży w okresie świątecznym detalisty – jest to sprzedaż bardzo potrzebna i trudna do zignorowania na tak konkurencyjnym rynku. Adam Davidson z Planet Money ładnie podsumował to jednym zdaniem:
„Miliardy [funtów], które w innym przypadku nigdy nie zostałyby wydane, trafiają do obiegu”.
Ale co z Eid al-Fitr? Dla tych, którzy nie wiedzą, Eid al-Fitr jest ważnym świętem religijnym w kalendarzu muzułmańskim; powszechnie skracane do Eid, jest to pierwsze z dwóch obchodów Eid obchodzonych co roku przez muzułmanów na całym świecie. Festiwal oznacza koniec Ramadanu – a dla globalnych detalistów przedstawia nową szansę i specyficzny segment kupujących: bogaci kupujący z Bliskiego Wschodu.
Prognozy na 2015 r. przewidywały, że 35 000 gości z Bliskiego Wschodu przybędzie do Londynu, aby wziąć udział w bezcłowych zakupach Eid. Świadczy o tym fakt, że linie Etihad Airways odnotowały 12% wzrost liczby pasażerów w tym okresie – to o 291 518 osób więcej, na dodatkowych 83 lotach. Oczywiście nie wszyscy kupujący podróżują po całym świecie; wielu robi zakupy online w zaciszu własnego domu. Najpopularniejsze marki to Macy's, Harrods, Barbour i Aquascutum , a także marki high street, takie jak Zara, Topshop i Abercrombie & Fitch .
Szansa dla detalistów jest tak znacząca, że branża określiła porę roku jako „gorączkę ramadanu” . Jednak brak informacji prasowych i świadomości wśród globalnych detalistów oznacza, że wciąż istnieje mile widziana okazja, która jest z pewnością potrzebna, ponieważ inne grupy demograficzne ograniczają wydatki zarówno w kraju, jak i za granicą. Tylko w zeszłym roku detaliści odczuli paraliżujący 44% spadek rosyjskich wydatków (styczeń – maj 2014).
Niewątpliwie spora część możliwości będzie miała miejsce w takich miastach jak Londyn, Paryż i Nowy Jork – jednak online wciąż to miliony funtów. Istnieje również spływ do innych lokalizacji, na przykład w Wielkiej Brytanii, Manchester i Bicester Village powinny również strategicznie kierować reklamy na kupujących Eid. Ile wydają? Na transakcję, odpowiednio, około 1457 GBP na Katar do 961 GBP na Arabię Saudyjską (na podstawie średnich wydatków na transakcję bez podatku).
Kaczinga.

Więc Eid to duże pieniądze, ale jak się zaangażować? Istnieje kilka podstaw, z których sprzedawcy mogą skorzystać, aby zoptymalizować podróż marki dla tak wymagającej bazy klientów:
Stwórz doświadczenie: od zawsze panowało powszechne przekonanie, że jest to dostępne tylko w luksusowych butikach i luksusowych outletach, gdzie intymna obsługa i klienci indywidualni są normą. Nie prawda. Nawet marki z głównych ulic mogą tu wykonywać ruchy. Jednym ze sposobów na to może być zachęcenie konsumentów z Bliskiego Wschodu do tworzenia treści społecznościowych dla Twojej marki; kreowanie przedłużenia obecności marki i namacalności społecznej poza zakup. Forever21 stosuje tę taktykę, kuratorując posty konsumentów na Instagramie i Facebooku na ogromnych, przewijanych tkaninach ekspozycyjnych w sklepach. Wynik? Spersonalizowane doświadczenie, sugestie na żywo dla klientów poza manekinami i, bądźmy szczerzy, okazja dla młodych, bogatych klientów z Bliskiego Wschodu, aby pochwalić się swoim łupem. Konsumpcjonizm jest z natury społeczny; prawidłowo wykorzystany tego rodzaju doświadczenie może zwiększyć odwiedzalność Twojej marki – przynosząc więcej przychodów i konsumentów.

Firma Abercrombie & Fitch spróbowała czegoś zupełnie innego – wprowadziła do sklepów ładujące się szafki na telefony komórkowe/tablety. Czemu? Mówiąc najprościej, szafki zatrzymują kupujących, robiąc zakupy na dłużej. Zwabiają ich nawet z ulicy – co oczywiście znacząco podnosi chęć zakupu. Nawiązując do mojego poprzedniego punktu, zapewniają one również konsumentom w pełni naładowany telefon/tablet, który może być używany do interakcji z ich marką za pośrednictwem mediów społecznościowych. Voila! Nagle masz narzędzie marketingowe w czasie rzeczywistym, które zwiększa zaangażowanie i rozmiar koszyka, w samym środku Twojego sklepu, z zasięgiem wykraczającym poza ulice Londynu, aby wpływać na konsumentów online w odległości ponad 4000 mil.
Sensory Merchandising: W coraz bardziej zmysłowym świecie konsumenci szybko stają się znieczuleni na zwykłe układy i sztuczki zarówno w sklepach stacjonarnych, jak i internetowych, co skutkuje utylitarną podróżą klienta… i ośmielę się powiedzieć – nudną. Kiedy ostatnio byłeś zachwycony w sklepie lub online? Utylitaryzm po prostu nie wystarczy, jeśli chcesz przyciągnąć kupujących z Bliskiego Wschodu. W sklepie sensoryczny merchandising przybiera formę projektowania przestrzeni, opowiadania historii i wyrafinowanego marketingu sensorycznego. Efektem jest zintensyfikowana lojalność, wartość marki i większe koszyki.
Warto zauważyć, że nie jest to zjawisko nowe. W 1910 roku firma Selfridges została zbudowana przy użyciu tego zmysłowego podejścia. Harry Selfridges zbudował pierwszy dom towarowy w Wielkiej Brytanii, wabiąc swoje klientki, sprytnie umieszczając dział kosmetyczny na parterze, kusząc kobiety mocnymi zapachami perfum i makijażu. Efektem są zwiększone wydatki, lojalność – a co najważniejsze, sprawiło, że zakupy stały się przyjemnością. Jako ludzie jesteśmy zaprogramowani, by podążać za naszymi zmysłami – to działa.

Podobnie, merchandising online sprowadza się do spowalniania kupującego, aby docenił Twoją markę, produkty i wartość. Coraz częściej kupujący online klikają witryny e-commerce z dużą szybkością, brakuje im ofert, treści i innych produktów, które mogą trafić do ich koszyka… gdybyś tylko zdołał przyciągnąć ich uwagę w sposób, który nie jest nachalny ani irytujący. Jednym ze sposobów, aby to zrobić, jest optymalizacja stron kategorii za pomocą aktualnej i odpowiedniej treści; zbyt długo ograniczało się to do stron produktów. Prawda jest taka, że wielu kupujących trafia do Twojej witryny za pośrednictwem stron kategorii; co oznacza możliwość spowolnienia konsumenta na pierwszym miejscu, wykorzystując treści, takie jak oceny i recenzje, wyróżnienia klientów, wyselekcjonowane zdjęcia i nie tylko , aby zachęcić do klikania i ruchu w witrynie. Inwestycja w ten obszar witryny skutkuje większym rozmiarem koszyka i zapewnia kupującym online pełny i zróżnicowany obraz Twojej oferty. Co więcej, Twoje zyski nie będą jedynymi rzeczami, które powiększą się – inwestycja sprawi, że Twoje SEO będzie również wyglądało zdrowiej. Wygrana-wygrana!
Nie można zaprzeczyć, że Eid stanowi ogromną szansę dla detalistów, zwłaszcza w czasach, gdy inne kluczowe grupy demograficzne wydają mniej. Poprzez odpowiednie zapoznanie się z niektórymi podstawami sprzedawcy detaliczni udowadniają, że są zorientowani na konsumenta i są godni przyciągnięcia uwagi kupujących Eid (i portfeli)… więc i oni mogą świętować Eid.
