Marc Andrews z Pegasystems: Klucz automatyzacji bankowej do zgłoszeń PPP
Opublikowany: 2020-04-25Wraz z uchwaleniem przez Kongres nowej rundy finansowania w wysokości 480 miliardów dolarów, w tym 310 miliardów dolarów na program ochrony wypłat (PPP), banki zostaną zasypane nowymi zgłoszeniami od małych firm, które pilnie potrzebują pieniędzy, aby pomóc im przetrwać zatrzymanie gospodarcze spowodowane przez Covid- 19 pandemii. A zgiełk zgłoszeń podczas pierwszej rundy finansowania PPP sparaliżował wiele banków, ponieważ większość przetwarzania tych wniosków była wykonywana ręcznie.
W odpowiedzi na obecną sytuację Pegasystems – wiodący dostawca platform do automatyzacji procesów cyfrowych oraz zarządzania procesami biznesowymi i CRM – opracował aplikację Crisis Small Business Lending. Usługa ma na celu pomóc ich klientom bankowym przyspieszyć odpowiedzi na przesyłanie PPP poprzez automatyzację różnych części procesu. A na początku tego tygodnia miałem okazję dowiedzieć się więcej o tym, jak automatyzacja może znacząco przyspieszyć proces PPP, rozmawiając z Markiem Andrewsem, wiceprezesem ds. usług finansowych i liderem rynku ubezpieczeń w Pega.
Poniżej znajduje się zredagowany zapis naszej rozmowy. Aby usłyszeć pełną rozmowę, obejrzyj wideo lub kliknij osadzony odtwarzacz SoundCloud poniżej.
Trendy dla małych firm: Jaki jest obecny stan PPP z Twojej perspektywy?
Marc Andrews: Był postrzegany jako potencjalna łódź ratunkowa, która mogłaby uratować wiele małych firm, które walczą o utrzymanie się na powierzchni. I oczywiście jest wiele firm cierpiących, które potrzebowały pomocy, gdy zobaczyłeś, jak wiele zgłoszeń napłynęło. A jest to nieco wyjątkowy program, nawet wyjątkowy w porównaniu z programami, które obserwujemy w innych krajach. Podczas gdy rząd oferuje nie tylko wsparcie pożyczek, ale wręcz całkowite przebaczenie pożyczek. Chodzi mi o to, że w rzeczywistości są to prawie bardziej dotacje niż pożyczki, o ile są wykorzystywane na określone cele i określone cele.
I to jest część tego, co doprowadziło do wyzwania, przed jakim stanęły banki. Jeśli pamiętasz, kiedy program został uruchomiony w pierwszy piątek, wiele banków zmagało się nawet z przyjmowaniem wniosków, z wyjątkiem rzeczy, które rząd wydał pewne wytyczne, w których próbował wprowadzić zalecenia, aby przetworzyć je w ciągu 24 godzin, co jest po prostu niczym, co większość banków jest w stanie obsłużyć w przypadku tego rodzaju pożyczek. I właśnie tam widzieliśmy wiele zmagań.
Wiele banków po prostu otrzymywało więcej wniosków, niż było w stanie obsłużyć. Doprowadziło to do tego, że musieli ściągnąć wielu innych ludzi z całej organizacji, aby sobie z nimi poradzić, ludzie z innych części banku byli wciągani. Mam przyjaciela, który pracował w banku regionalnym, który pracował w bankowości komercyjnej obszar, nie zajmujący się pożyczkami dla małych firm i w ostatni weekend, a nie w ostatni weekend, ale w poprzedni weekend, zostałem wezwany i zostałem poproszony o pracę nad wszystkimi tymi wnioskami o pożyczki w okresie tego weekendu.
Inną rzeczą, z którą się zmagali, jest to, że istnieją bardzo szczegółowe wytyczne dotyczące tego, kto kwalifikuje się do tych pożyczek, ile pieniędzy faktycznie mogą, maksymalnej kwoty, jaką mogą faktycznie pożyczyć i uzyskać dotacje w oparciu o te okoliczności. A banki starały się ustalić, co to było. Mój przyjaciel powiedział mi, że w ciągu weekendu zasady i zasady, które otrzymali, aby je zweryfikować, zmieniły się trzy razy w ciągu weekendu, gdy próbowali je rozwiązać.
Trendy dla małych firm: dobrze.
Marc Andrews: Więc to był duży problem. A potem, kiedy spojrzysz na wszystkie aplikacje, które się pojawiły, jedynym sposobem, w jaki banki były w stanie sobie z tym poradzić, jest tworzenie głupich formularzy internetowych, czegoś, co po prostu przechwyci ten atak aplikacji, a następnie wymyśli, jak ręcznie radzić sobie z nimi. A stało się tak, że ponieważ nie byli w stanie umieścić inteligencji w tych aplikacjach typu front-end, ludzie składali aplikacje, które niekoniecznie były zgodne z wytycznymi i nie dowiadują się o tym, dopóki człowiek nie musi faktycznie iść i przejrzyj wniosek, zobacz, o ile się ubiegali, sprawdź, czy spełnili kryteria kwalifikacyjne.
Spędzają więc dużo czasu na tej początkowej części, a nawet na przeglądaniu wniosku o pożyczkę, aby ustalić, czy ma odpowiednią zdolność kredytową i czy są gotowi faktycznie wesprzeć pożyczkę i zapewnić pożyczkę temu klientowi.
Trendy w małych firmach: czy było to dość ogólne? Każdy bank miał do czynienia z tym i miał takie same problemy?
Marc Andrews: W programie uczestniczyła pewna grupa banków. Ale w programie wzięło udział ponad 30 banków. Były raczej większymi i średnimi bankami, ale wszystkie mają problemy. I jak możesz sobie wyobrazić, duże banki mają znaczące działy IT i prawdopodobnie są nieco bardziej przygotowane na wprowadzenie, powiedzmy, nowej aplikacji online lub formularza internetowego do przechwytywania tych informacji. Banki następnego poziomu borykały się jeszcze bardziej, ponieważ nie mają takich samych zasobów, jak pierwsza piątka, aby poradzić sobie z czymś takim ad hoc, a zwłaszcza na taką skalę.
Chodzi mi o to, że to nie tylko coś doraźnego, ale niektóre z tych banków otrzymywały setki tysięcy wniosków. I nie wiem, czy którykolwiek z nich jest naprawdę przyzwyczajony do obsługi takiej ilości tego typu wniosków kredytowych w pewnym momencie.
Trendy w małych firmach: Więc w zasadzie stworzyłeś coś, co nazywasz aplikacją Crisis Small Business Lending. Czy właśnie to opisujesz?
Marc Andrews: Zgadza się. W zeszłym tygodniu wprowadziliśmy i udostępniliśmy aplikację kredytową dla małych firm w sytuacjach kryzysowych. I naprawdę jest to coś, co może znaleźć się na szczycie istniejących platform Pega naszych klientów. Nie pobieramy osobno opłat za tę konkretną aplikację. Udostępniamy go wszystkim naszym klientom Pega, aby mogli szybciej reagować na te potrzeby. I naprawdę stworzyliśmy ją nie jako konkretną aplikację pożyczkową w ramach programu ochrony płatności, ale zbudowaliśmy ją jako aplikację pożyczkową ogólnego przeznaczenia zorientowaną na kryzys dla małych firm, która została zaprojektowana tak, aby była w stanie zakodować i skodyfikować te kontrole wymagań kwalifikacyjnych, obliczenia, i zautomatyzować przetwarzanie, a nawet umożliwić bankom dystrybucję i kierowanie wniosków kredytowych do różnych grup osób w zależności od rodzaju pożyczki, rzeczy tego rodzaju.
I chociaż zdajemy sobie sprawę, że pieniądze szybko się kończą, przewidzieliśmy i wiedzieliśmy, że toczą się już dyskusje wokół dodatkowej rundy, o której wspomniałeś na początku tego. I coraz bardziej wygląda na to, że to się wydarzy i może wkrótce się wydarzyć. Tak więc zostaną udostępnione dodatkowe środki, więc banki będą musiały otwierać kopie zapasowe, kasy i interfejs, wiesz, swoje systemy przyjmowania nowych wniosków.
Ale co więcej, prawdopodobnie latem mogą pojawić się dodatkowe programy, ponieważ zaczniemy dostrzegać rzeczywisty wpływ zamknięcia na małe, średnie firmy. W innych krajach istnieją różne rodzaje programów. Wielka Brytania ma brytyjski program pożyczek na przerwanie działalności koronawirusa, który jest nieco podobny, co więcej zapewnia gwarancje rządowe do 80% pożyczki w porównaniu z pełną dotacją w oparciu o określone wykorzystanie.
Są też inne części problemu, z którymi banki muszą sobie radzić. Jedną rzeczą jest przyjęcie wniosku o pożyczkę, ale właśnie rozmawiałem dziś rano z innym bankiem i stwierdzamy, że banki starają się je otrzymać i przyjąć te wnioski o pożyczkę. Jednak wytyczne w Programach Ochrony Płatności określały pewne wymagania dotyczące sposobu wykorzystania pieniędzy, aby małe przedsiębiorstwa mogły faktycznie otrzymać darowiznę z pożyczki i traktować je jako dotację. I tylko część z tego może kwalifikować się do wybaczenia, jeśli zechcesz. Jeśli przez pierwsze osiem tygodni wykorzystywali pieniądze na cele płacowe. I są pewne inne rzeczy, do których mogą go używać, takie jak wynajem i kilka innych przedmiotów.
Banki dopiero zastanawiają się, jak przyjmować i składać wnioski kredytowe. Ale teraz większość z nich nie rozwiązała jeszcze problemu, jak zarządzać zgodnością z tymi wytycznymi, jak śledzić i monitorować, czy firma faktycznie wykorzystała fundusze do tych celów i czy będą w stanie uzyskać SBA spłaca część pożyczki dla nich zamiast wracać do rzeczywistej małej firmy.
