Notatka dla nowoczesnego marketera: koniec neutralności sieci i dlaczego powinno cię to obchodzić

Opublikowany: 2018-04-24

Jedną z korzyści płynących z jazdy na wolnym pasie jest możliwość bardziej szczegółowego podziwiania scenerii. Nikt na siedzeniu kierowcy w sieci nie ma takich złudzeń. Szybkość i zwinność to ważne klucze do sukcesu online. Problem polega na tym, że mentalność kierowców wyścigowych może spaść w nadchodzących tygodniach w USA, dzięki decyzji o obaleniu tak zwanych zasad neutralności sieci, które pomogły wyrównać szanse firmom prowadzącym działalność w Internecie. W tej części Memo to the Modern Marketer gość, Nicolas Finet, analizuje, w jaki sposób koniec neutralności sieci może wpłynąć na krajobraz marketingu cyfrowego.

Co to jest neutralność sieci?

Zasady neutralności sieci zostały pierwotnie zatwierdzone przez FCC w 2015 r., ku uciesze firm poszukujących otwartego i uczciwego dostępu do Internetu na całym świecie. Naczelną zasadą neutralności sieci jest to, że dostawcy usług internetowych (ISP) muszą traktować wszystkie dane w sieci tak samo – nie dając żadnego uprzywilejowanego traktowania w stosunku do innego dostawcy.

W praktyce zasady neutralności sieci oznaczają, że dostawcy usług internetowych to:

  • Zakaz pobierania opłat w inny sposób przez użytkownika, witrynę, platformę, treść, aplikację lub metodę komunikacji.
  • Ograniczone do celowego blokowania lub spowalniania określonych witryn i treści online.

Przepisy amerykańskiej Federalnej Komisji Łączności poszły dalej, niż wielu się spodziewało, klasyfikując również dostawców usług internetowych jako powszechnych przewoźników z tytułu II, aby zapewnić temu środkowi silne wsparcie prawne.

UE ustanowiła również ramy dotyczące neutralności sieci, ale niektóre kraje UE mają silniejsze przepisy na szczeblu krajowym lub dyskutują o ich uchwaleniu. Neelie Kroes, była europejska komisarz ds. agendy cyfrowej, poprosiła „krajowych ustawodawców i regulatorów, aby poczekali na lepsze dowody przed wprowadzeniem regulacji w sposób nieskoordynowany w poszczególnych krajach, co spowalnia tworzenie jednolitego rynku cyfrowego”.

Wolne pasy, szybkie pasy

FCC w grudniu, pod nowym kierownictwem w administracji republikańskiej Donalda Trumpa, uchylił te zasady pomimo ostrej krytyki ze strony Google, Amazon, Netflix i setek innych firm. W oświadczeniu przewodniczący FCC Ajit Pai miał na celu powstrzymanie rządu federalnego przed „mikrozarządzaniem Internetem”. Nowe zasady weszły w życie 23 kwietnia.

Na razie nie spodziewaj się wiele zmian. Dostawcy usług internetowych sygnalizują, że nie planują natychmiastowych zmian, które dawałyby niektórym firmom lub produktom, w tym ich własne, preferencyjne traktowanie w stosunku do innych. Grupy branżowe kwestionują decyzję FCC w sądzie, a wielu stanowych regulatorów rozważa wprowadzenie własnej wersji neutralności sieci.

Status quo nie przetrwa i dlatego marketerzy muszą się martwić. Nikt nie chce utknąć w Internecie na wolnym pasie ani być związanym z dostawcami usług internetowych – z kilkoma opcjami dochodzenia roszczeń prawnych, jeśli ci dostawcy usług internetowych wykonają ruchy, które mogą utrudnić twoją działalność.

Uwolnione goryle

W ciągu ostatnich dwóch lat tytuł II dostawców usług internetowych i firm kablowych związał ręce dostawców usług internetowych, takich jak Comcast, AT&T i Verizon, nadając im etykietę użyteczności publicznej. Z usunięciem niniejszego regulaminu. giganci telekomunikacyjni mają teraz wolną rękę nad tym, w jaki sposób pobierają opłaty od swoich klientów. Zniesienie ograniczeń dotyczących neutralności sieci oznacza, że ​​mogą oni cenzurować, spowalniać lub priorytetyzować treści internetowe dla użytkowników w swojej sieci.

Nie trzeba dodawać, że bez regulacji internet może w niedalekiej przyszłości wyglądać zupełnie inaczej dla konsumentów i marketerów. Zwolennicy neutralności sieci alarmują, że rząd federalny daje dostawcom internetu zbyt dużą kontrolę nad sposobem dostarczania treści online.

W przypadku małych firm koniec neutralności sieci może spowodować dramatyczne zmiany w ruchu, sprzedaży i sposobie, w jaki przedsiębiorstwa podchodzą do marketingu internetowego. Obecne środowisko online pozwala oprogramowaniu open source, startupom i konsumentom konkurować o światło reflektorów bez konieczności płacenia dostawcom usług internetowych więcej niż ktokolwiek inny. Firmy są na równych zasadach – niektóre z jedynych kosztów związanych z posiadaniem strony internetowej to hosting i rejestracja nazw domen.

Marketing internetowy i branża SEO rozwinęły się w tej równej, ale konkurencyjnej atmosferze. Ponieważ dostawcy usług internetowych mają teraz możliwość zmiany zasad, marketerzy będą musieli być bardziej elastyczni i elastyczni. Będą musieli szybko wymyślić nowe strategie i taktyki, aby zwiększyć ruch i dokonać konwersji.

Te zmieniające się czasy mogą również stłumić innowacyjność, ponieważ następnej generacji usługom internetowym będzie trudniej konkurować – jeśli na przykład będą musiały zapłacić za umieszczenie na tzw. .

Napisana przyszłość?

Oto kilka sposobów, w jakie uchylenie przepisów może wpłynąć na internet, jaki znamy:

  • Transakcje na duże pieniądze – duże firmy z zasobami finansowymi i powiązaniami będą zawierać umowy z dostawcami usług internetowych, aby zapewnić im preferencyjne traktowanie. Uwaga zostanie skierowana na oferenta, który zaoferuje najwyższą cenę, co oznacza, że ​​duże przedsiębiorstwa będą mogły z łatwością wyeliminować swoją mniejszą konkurencję.
  • Jakość – ponieważ dostawcy usług internetowych są w stanie sterować ruchem, a nie wyszukiwarkami, ruch będzie kierowany do osób z największym budżetem, a nie do tych, którzy tworzą wysokiej jakości treści. Doprowadzi to do spadku standardów jakości treści, podczas gdy ceny e-commerce wzrosną, aby zrekompensować koszty.
  • Koniec SEO – Marketerzy musieliby zmienić swoją taktykę z kierowania na klientów szukających produktów online. Musieliby korzystać z głównych witryn z najwyższym dostępem do użytkowników, aby uzyskać jak najwięcej konwersji. To może oznaczać koniec tradycyjnych taktyk SEO.

To oczywiście najgorsze scenariusze. Wtedy też dostawcy usług internetowych będą mieli możliwość blokowania lub spowalniania szybkości ładowania stron, które uważają za rywali, co prowadzi do wyższych współczynników odrzuceń dla stron, których dotyczy problem. Co więcej, mogą również współpracować z niektórymi firmami i firmami, aby zagwarantować szybszy czas ładowania swoich stron internetowych, co stawia konkurencję w niekorzystnej sytuacji.

Media społecznościowe i marketing treści

Jeśli usługodawcy stworzyli plany podzielone na rodzaje przeglądania, tworzenie treści bezpośrednio w mediach społecznościowych może stać się normą. Użytkownicy mogą potrzebować droższego planu, aby przejść do udostępnionych linków, więc treści hostowane bezpośrednio na Facebooku lub Twitterze będą widoczne dla większej liczby użytkowników.

Ponieważ rentowne firmy mogą zainwestować więcej w usługi internetowe, aby mieć pewność, że ich zawartość będzie widoczna jako pierwsza, firmy z mniejszym kapitałem będą miały trudności.

Każdy marketer zdaje sobie sprawę z tego, że content i marketing w mediach społecznościowych to najlepsze kanały generowania ruchu. Nawet jeśli masz świetne treści, czytelnicy mogą nie mieć do nich dostępu zgodnie z cofniętymi zasadami neutralności sieci.

Platformy internetowe

Jeśli SEO nie jest już twoim przyjacielem bez neutralności sieci, jesteś pozbawiony jednego z kluczowych narzędzi do konkurowania z większymi rywalami o głębokich kieszeniach. Zamiast sprzedawać produkty bezpośrednio na własnej stronie internetowej, firmy eCommerce będą miały więcej szczęścia w znajdowaniu klientów poprzez sprzedaż na znanych platformach, takich jak Amazon czy Ebay. Dostają obniżkę sprzedaży i mogą z czasem zyskać dźwignię, aby uzyskać jeszcze większą obniżkę.

Bitwy w wyszukiwarkach

Google od lat dominuje w wyszukiwaniach, a 74% wszystkich wyszukiwań w 2017 roku przeprowadzono w Google. Bez neutralności sieci konkurenci, tacy jak Yahoo czy Bing, mogą zawierać umowy z dostawcami usług internetowych, aby ustawić użytkowników jako domyślne w ich własnych wyszukiwarkach.

Wniosek

Od momentu wysłania pierwszej wiadomości e-mail i zakończenia pierwszego wyszukiwania, internet był miejscem, w którym wszyscy stali na równi. Każda firma – od małych sklepów typu mom i pop, po duże korporacje – miała okazję rozpocząć i promować swój biznes.

Dostawcy usług internetowych twierdzą, że niewiele zmieni się w stosunku do obecnych standardów operacyjnych, ale faktem jest, że koniec neutralności sieci ma ogromny potencjał, aby negatywnie wpłynąć na konsumentów. W najlepszym interesie konsumentów, właścicieli firm i sprzedawców jest obrona neutralności sieci.

Wszystko nie jest stracone. Grupa 21 amerykańskich prokuratorów generalnych złożyła pozew, aby zakwestionować decyzję FCC o uchyleniu przepisów dotyczących neutralności sieci. Jeśli jesteś zainteresowany wypowiadaniem się, nadal istnieją sposoby, aby się zaangażować. Podpisz petycję, zadzwoń do lokalnego ustawodawcy lub udostępnij informacje za pośrednictwem mediów społecznościowych.