3 sposoby, aby wyróżnić się jako nowy pracownik
Opublikowany: 2021-06-19*Hej, znowu George. Myślę, że jeśli komedia jest trójką, to samo może dotyczyć porad blogowych. Cieszyć się.
Cofnijmy się o trzy lata. Młody (dobrze młodszy, wciąż jestem młody) George Chunias był świeżo po studiach, pełen śliny i octu. Technicznie rzecz biorąc, Bud Light i ocet mogą być bardziej dokładne, ale plwocina i Bud Light są wymienne. Niezależnie od tego, miałem świeżo wydrukowany dyplom z marketingu/komunikacji w ręku i byłem gotowy do szturmu podbić świat marketingu jako nowo zatrudniony stażysta w Drift.
Oto problem. Jak szybko odkryłem, nie wiedziałem o marketingu B2B pierwszej rzeczy.
Tak, znałem wielkie koncepcje marketingowe (Pięć Sił Portera, Pięć P, kilka innych rzeczy, które z jakiegoś powodu występują w nominałach pięciu) . Ale jak powie ci Dave: nikt nie chodzi do szkoły na marketing B2B. To, co nastąpiło, to przytłaczające kilka miesięcy nauki w locie, wpadki, triumfy i wiele tabel przestawnych.
Poza rzeczywistą wiedzą marketingową, którą zdobyłem, dowiedziałem się, że jedną z najważniejszych rzeczy, które możesz zrobić jako nowy pracownik, to nie powstrzymywać się i ukrywać, jak może być twój instynkt. Ale żeby rzeczywiście stanąć w centrum uwagi i pokazać swoją obecność. Więc bez zbędnych ceregieli, oto moje 3 najważniejsze wskazówki, jak wyróżnić się jako nowy pracownik.
Zadawaj pytania (ale najpierw szukaj odpowiedzi)
Po pierwsze, nie zamierzam zadawać pytań tylko po to, by sprawiać wrażenie zaangażowanego i zainteresowanego. Nikt nie lubi Sammy'ego Sycophanta. Ale kiedy jesteś nowym pracownikiem, zwłaszcza jeśli jest to Twoja pierwsza praca, a jeszcze bardziej, jeśli jest to Twoja pierwsza praca w startupie, będziesz mieć WIELE pytań.
(Nie ma mowy, żeby to zdanie było gramatycznie poprawne ^)
Jeśli więc przydzielono Ci zadanie w programie Excel i nie wiesz, jak to zrobić, majstrowanie przy formule If/Then przez 5 godzin nie sprawi, że będziesz wyglądać na oddanego pracownika. Wyglądasz głupio i przez cały dzień nic nie osiągasz. Jest to sytuacja, w której powinieneś najpierw wyszukać rozwiązanie (na YouTube jest wiele samouczków Excela). Ale jeśli naprawdę nie możesz nic znaleźć, poproś osobę, która przydzieliła zadanie, o małe wyjaśnienie. Nikt się nie wścieknie. Wiedzą, że jesteś nowy i chcą pomóc.
Sara Pion (Sr. Marketing Manager, Alyce/mój ziomek/ogólny badass), najlepiej ujęła to w niedawnym poście na LinkedIn .

Obiecuję, że Twoja firma ma mnóstwo wewnętrznych zasobów, które mogą Ci pomóc. Nawet jeśli masz do czynienia z problemem, którego nie można znaleźć w Google, ponieważ jest on specyficzny dla Twojej firmy, sprawdź Wiki. Wyszukaj nieznany termin w Slacku. Przeczytaj swoją broszurę orientacyjną. Odpowiedź najprawdopodobniej jest gdzieś tam. Zwykle można go znaleźć bez konieczności sprowadzania kogoś innego.
Innym powodem, dla którego wspominam o Spion, poza jej mądrą mądrością, jest to, że jest moim przykładem podpunktu rady: znajdź kogoś, komu możesz zaufać i na którym możesz polegać .
Mojego pierwszego dnia w Drift stało się dla mnie całkowicie jasne, że Sara zna się na rzeczy i jest pewna tego, co robi. Jest też bardzo blisko mnie w wieku, więc czułem się bardziej komfortowo, chodząc do niej po porady, pytania, problemy itp.
Znajdź w swojej firmie kogoś takiego jak Sara, którego nie boisz się kpin ani pogardy, kto może pomóc ci dostosować się i nauczyć się zasad. Ta osoba z pewnością może być twoim menedżerem, ale jeśli wahasz się co do hierarchii i łańcucha dowodzenia, poszukaj kogoś, kto nie ma żadnego interesu w rozwoju twojej kariery. O wiele łatwiej jest zwrócić się do nich ze swoimi „głupimi pytaniami”.
Bądź dostępny
Skupienie się na bardzo wczesnej fazie nowej roli powinno polegać na tym, aby wykonać jak najlepszą pracę ze swoją rolą i znaleźć się na właściwej drodze. ALE… kiedy już mocno zakorzenisz się w tej roli i poczujesz się pewnie, wykonując na co dzień, wtedy chcesz się rozwinąć.
Zacznij szukać w swoim zespole obszarów, w których uważasz, że mógłbyś być atutem. A następnie daj się poznać kluczowym interesariuszom w tych obszarach, w których jesteś dostępny, gdyby kiedykolwiek potrzebowali pomocy.
Oto jak to wyglądało dla mnie w Drift:

Prowadziłem program webinarowy. To była moja codzienność. Tworzenie nowych programów, planowanie kalendarza, kontaktowanie się z partnerami, pisanie tekstów promocyjnych itp. itd. I choć na początku było to duże przedsięwzięcie, w końcu stało się to automatyczne. Miałem dosłowną listę kontrolną, która obejmowała każdy krok potrzebny do przeprowadzenia świetnego webinaru. W trzecim miesiącu nie musiałem już nawet na to patrzeć. Cały proces był drugą naturą.
I chociaż cieszyłem się, że program do webinarów działa dobrze, chciałem robić więcej z tego, co kocham i nie miałem dość prowadzenia webinarów: pisania. Mniej więcej w tym czasie zauważyłem, że zespół ds. treści był zasypywany tonami próśb o edycję od członków zespołu, którzy nie byli naturalnymi pisarzami. To było oprócz znacznej ilości pracy, którą musieli wykonać, pisząc blogi, ebooki, przewodniki itp.
Więc opublikowałem post w kanale marketingowym Slack:
„Hej chłopaki, stworzyłem tablicę Trello na wszelkie prośby o copywriting lub edycję, jakie możesz mieć. Pomyślałem, że wyjmę trochę mniejszych rzeczy z talerza Contenta”
Kilka osób mnie na to zabrało. Potem jeszcze kilka w przyszłym tygodniu. Wkrótce ludzie z innych zespołów zaczęli mnie kopiować do edycji, ponieważ słyszeli, że jestem „człowiekiem od kopiowania”. Dzięki temu, że po prostu udostępniam się innym pracom, które wykraczają poza moje zwykłe zadania, zyskałem w firmie reputację osoby, która jest biegła w pisaniu tekstów.
Teraz jedyne słowo ostrzeżenia, jakie tutaj dam, to to, że nie możesz zaniedbywać swojej codziennej pracy. Ostatecznie za to Ci płacą. Nawet jeśli bardziej lubisz swoją poboczną pracę niż zwykłą rolę, ta ostatnia zawsze musi mieć pierwszeństwo. Nie możesz uzyskać promocji, jeśli nie zajmujesz się swoim głównym kanałem. Ale postawienie się tam jako zasób dla zespołu przyciąga wzrok wyższych sfer i stawia cię w doskonałej pozycji, aby awansować w górę drabiny.
Oddaj swój strzał
Jednym z moich głównych zadań podczas stażu w Drift było pisanie e-maili promocyjnych na webinary. To było zanim w pełni zarządzałem programem webinarów.
A jako osoba, która jeszcze miesiąc wcześniej nie słyszała o webinarach, byłam naturalnie ostrożna w podejściu do tych e-maili. Tak bardzo, że użyłem szablonu mojego menedżera dla Every. Pojedynczy. E-mail. Nie chodzi mi o to, że użyłem tej samej ogólnej koncepcji. Mam na myśli to, że użyłem dokładnie tego samego szablonu i po prostu zamieniłem tytuł i datę webinaru, aby pasowały do obecnego programu.
Nie minęło dużo czasu, zanim tonęłam w wiadomościach o rezygnacji z subskrypcji i dziwnie wściekłych e-mailach od klientów i potencjalnych klientów, którzy zastanawiali się, dlaczego w kółko wysyłam im to samo.
Zacząłem więc wprowadzać subtelne zmiany, stopniowo wprowadzając mój styl pisania do e-maili. Pewnego dnia próbowałem wymyślić koncepcję promocyjną na grudniowy webinar z Sendoso na temat łączenia kampanii marketingowych online i offline. I zacząłem myśleć w stylu Bożego Narodzenia. Wtedy w mojej głowie pojawił się początkowy wers „Twas the Night Before Christmas”. I to wystarczyło. 45 minut wściekłego pisania w moim notatniku i kilka zaniepokojonych spojrzeń Davida Cancela i mojego menedżera później, miałem to:

Ten wiersz zmienił dla mnie wszystko. W chwili, gdy go wysłałem, zostałem zbombardowany wiadomościami LI, komentarzami Slacka, tagami społecznościowymi itp. Od ludzi, którzy docenili kreatywność i zmianę tempa ze zwykłych e-maili marketingowych.
Od tego momentu stałem się osobą, do której zespół ds. klientów chodził po podziękowaniu na koniec roku do naszej bazy klientów lub człowiekiem z ulicy za najnowszy projekt zespołu wideo. Ludzie chcieli, żebym był kreatywnym frontmanem, ponieważ zaryzykowałem, strzeliłem i wypuściłem coś, co moim zdaniem odniosłoby sukces, poza status quo.
Blog nr 2 w książkach. Zadzwoń do mnie na LI , Twitter , aby porozmawiać o wejściu na rynek pracy, dostosowaniu się po studiach lub jeśli chcesz po prostu dać upust.
Zapisz się do newslettera DGMG! Link do subskrypcji jest umieszczony na stronie głównej tutaj . Wystarczy wpisać swój adres e-mail i gotowe.
Idź świętować tatę.
