Chcesz projektować dla organizacji non-profit? Oto jak sprawić, by to działało
Opublikowany: 2021-09-08„Wszyscy pragniemy czynić dobro na świecie. Rodzaj etycznego stylu życia. Dbamy o rzeczy. Dbamy o ludzi, kochamy ludzi. To jest motywacja tego. I po prostu tak się składa, że jesteśmy naprawdę dobrzy w serwisach internetowych i projektowaniu rzeczy. Dlatego chcieliśmy połączyć te dwie rzeczy”.
To Bryan Monzon, główny programista w Fifty & Fifty, kreatywnym studiu, które tworzy strony internetowe dla organizacji non-profit. Monzon dołączył do założyciela firmy Javana Van Gronigena kilka miesięcy po jej uruchomieniu w 2009 roku. „Byłem wtedy małym projektantem” – wspomina. Od tego czasu pomógł rozwinąć Fifty & Fifty w 10-osobową agencję, która jest w stanie skupić się na klientach non-profit.
„Pięć lat temu to był tylko mały pomysł” — powiedział Monzon. „Czy to może rzeczywiście zadziałać, koncentrując się na sektorze non-profit? Czy to może być udany biznes? Z kilkoma ograniczeniami, tak, jest to całkowicie możliwe”.

Twoja agencja nie jest organizacją non-profit.
Chociaż wszyscy pracownicy mają serce do pracy non-profit – Van Gronigen był na przykład dyrektorem artystycznym w Invisible Children przez trzy lata, a Monzon często pracował jako wolontariusz w Tajlandii – Fifty & Fifty sama w sobie nie jest organizacją non-profit. „Myślę, że na początku założono, że po prostu nie możemy być” — powiedział Monzon. „Za tyle pracy, ile potrzeba, aby podnieść te rzeczy z ziemi… pro bono jest dobre w odpowiedniej sytuacji, ale ilość pracy, która jest w to włożona, nie wydaje mi się, aby była ona zrównoważona. Chyba że jest jakiś inwestor. To jedyny sposób, a ludzie nie piszą wielu takich czeków”.
Zamiast tego model biznesowy Fifty & Fifty nastawiony na zysk pozwala agencji skoncentrować się na określonej pasji: dostarczaniu przekonujących historii online, o wysokiej jakości projektach, dla organizacji wykonujących pracę etycznie uzasadnioną.
„Istnieją historie, które możesz opowiedzieć, a które wpływają na ludzi, którzy decydują się o to dbać”, powiedział Monzon, „ale nie wybieraj przebywania w tych miejscach. Możemy wnieść to doświadczenie poprzez projekt i dobrą historię. Możemy wypełnić tę lukę”.
Bycie biznesem nastawionym na zysk oznacza również, że Fifty & Fifty nie podlega ograniczeniom nałożonym na organizacje non-profit, np. kto otrzymuje wynagrodzenie i jak wykorzystywane są fundusze.

Znajdź zrównoważony biznesplan.
Monzon zasugerował, że Fifty & Fifty już obniżyło swoje stawki godzinowe do tego, ile kosztowałoby utrzymanie otwartych drzwi i nadal wysokiej jakości projektowanie i rozwój. „Kiedy porównujesz nas z dużymi firmami, to prawdopodobnie połowa tego, co zarabiają”.
Nawet przy obniżonej stawce Monzon powiedział, że agencja nadal ma wymóg dotyczący zakresu budżetu. „Chciałbym zwiększyć ten zakres, ale wciąż nad tym pracujemy. Dlatego współpracujemy z większymi organizacjami, które mogą sobie pozwolić na trochę więcej” – powiedział. „Jest tak wiele organizacji non-profit, które nie mają budżetów i polegają na dobrej woli, a to po prostu nie działa dla nas. Nie tworzy potężnych historii ani produktów”.
Nie oznacza to jednak, że Fifty & Fifty musi pracować tylko z gigantami w tej dziedzinie. „Istnieją różne poziomy organizacji non-profit” – wyjaśnił Monzon. Na przykład Towarzystwo Stwardnienia Rozsianego przyciąga miliony milionów rocznie. Po drugiej stronie medalu jest Plant with Purpose, niewielka firma, która ma sprawiedliwy udział, istnieje już od jakiegoś czasu i wykonuje dużo dobrej pracy.
Do obsługi tego zakresu wymagań i zasobów agencja wykorzystuje równie szeroki wachlarz rozwiązań. W przypadku mniejszych klientów Fifty & Fifty może uprościć proces. „Dzięki niektórym naszym ludziom, którzy są świetni w WordPressie, możemy sprawić, że będzie to naprawdę tanie i naprawdę szybkie” – powiedział Monzon. „Korzystając z dostępnych wtyczek i mądrze, jesteśmy w stanie wiele zdziałać”.
Twierdzenie, że WordPress jest sławny, działa od razu po wyjęciu z pudełka, co według Monzon jest idealne dla klienta o budżecie 500 USD. „Możesz uzyskać motyw, uzyskać hosting, kilka wtyczek premium i zaczynasz działać z fantastyczną pracą”.
Klienci, którzy chcą niestandardowego motywu, są na wyższym poziomie. „Wtedy mógłbym pracować z freelancerem, który nie ma takich kosztów ogólnych, jak agencja”, powiedział Monzon. „Możesz wziąć istniejący motyw, motyw potomny i zrobić rzeczy tak, jak chcesz, nadal używając istniejącej struktury”.
Potem jest poziom agencji. „Dostaniesz pełną obsługę. Możemy stworzyć strategię treści, możemy zaprojektować, my zajmiemy się twoim rozwojem, masz kierowników projektów, menedżerów kont, programistów front-end, programistów back-end - nie masz tylko tej wszechstronnej osoby pracującej z własnego zestawu narzędzi”.

Pracuj konserwatywnie i wydajnie.
Bez względu na poziom, Monzon powiedział, że najlepszą wskazówką, jaką może zaoferować każdemu studiu rozważającemu skupienie się na pracy non-profit, jest znajomość swoich narzędzi i bycie wydajnym.
„Biegamy na tak wąskich marginesach, że śledzimy nasz czas” – powiedział. „Pomaga nam być bardziej wydajnym w zakresie potrzeb klienta i tego, co możemy zaoferować. Mogę też budować inaczej lub spędzać tu mniej czasu”.
Żaden projekt nie jest taki sam, ale Fifty & Fifty rozpoczyna każdy z nich tą samą ścieżką. „Przyjmujemy RFP — jeśli mieszczą się w przedziale budżetowym, przyjrzymy się im i wykonamy pewne plany. Na ścianach wisiały fiszki — nasze ściany są zakryte. To dość śmieszne. Ale wyznacza oczekiwania. „Myślimy, że tego właśnie chcesz, czy tego chcesz?”

Wtedy skalpel wychodzi. „Ograniczamy to, czego potrzebują” — powiedział Monzon. „Nie jesteśmy w tym po to, by osiągnąć ogromny zysk, ale wiąże się z tym koszt i trzeba osiągnąć zysk, abyśmy mogli być zrównoważeni. Powiemy, że zrobienie tego, co chcesz, zajmie 237 godzin — masz zaplanowany budżet 200. Jaki jest twój priorytet?
Jeśli klient nie może sobie na coś pozwolić, Monzon szybko wskazuje, że to w porządku. „Możemy budować rzeczy teraz lub możemy je rozmieścić. Co możemy zrobić, aby nadal był to dla nich opłacalny projekt? Możemy określić, co jest ważne, a następnie możemy odłożyć kilka rzeczy na drugi plan. Jeśli później będą dla nich godziny, możemy je ponownie odwiedzić.
Szacuje, że godziny są bezpieczne. „Więc jeśli zostaną mi dwie godziny, świetnie, przełożę to na coś innego”. Jeśli dzieje się odwrotnie i nie ma już czasu, to „czasami mamy trudną rozmowę”. A czasami oznacza to jedzenie godzin, ponieważ agencja obiecała klientowi.

Lekcja tutaj jest elastyczna na swojej osi czasu, ale nie na pieniądzach. „Nie zaniżaj się” – podkreślił Monzon. „Organizacje non-profit szukają pracy do wykonania i mają takie same oczekiwania, jak gdyby były nastawione na zysk. Nie warto, jeśli nie znasz swoich narzędzi, jeśli nie wiesz, co robisz, po prostu iść tam i obiecać ludziom coś, a nie być w stanie wykonać. Pozostawia w ustach nieprzyjemny posmak”.
Innymi słowy, nie bądź agencją, która buduje coś za darmo, a potem tego nie wspiera. „Wielu klientów jest gotowych zapłacić i chcą zapłacić, ponieważ chcą, abyś spełnił swoje oczekiwania. Więc upewnij się, że masz wystarczająco dużo, aby przeżyć.

Bądź celowy w stosunku do klientów, których chcesz.
Fifty & Fifty nie ma dokładnej listy kryteriów, które potencjalni klienci powinni spełnić, ale mimo to zespół sprzedaży przeprowadza trochę badań. „Patrzymy na przeszłe rzeczy, które zrobili. Zrealizowaliśmy kilka projektów z World Vision i wierzymy, że wykonują dobrą pracę” – powiedział Monzon. „Są ratowane dzieci, jeśli chodzi o zdrowie, odżywianie, ludzie otrzymują czystą wodę, otrzymują profilaktykę AIDS. Przyjrzymy się tym rzeczom. Plants with Purpose nie tylko przychodzą i mówią, że znają odpowiedź, ale pracują ze społecznościami. Nie są tam po to, by podnieść flagę i rozwiązać wszystkie problemy. Są po to, by być wsparciem i pomocną dłonią. Jesteśmy świadomi takich rzeczy”.
Monzon powiedział, że znakiem rozpoznawczym dobrej pracy organizacji non-profit jest to, jak bardzo zależy im na procentach, na które trafiają pieniądze. „Prawdopodobnie są momenty, w których coś kwestionujemy, ale w większości ufamy temu, z kim pracujemy” – powiedział. „Myślę, że większość ludzi jest dobra. Myślę, że większość organizacji pracuje naprawdę ciężko”.
Bardzo rzadko Fifty & Fifty przejmie firmy nastawione na zysk — jeśli podejmują dużo działań w społeczności, jeśli są etycznie uzasadnione, jeśli pomagają ludziom być bardziej wydajnymi i mają mniejsze koszty. „Jeśli społecznie próbują coś zmienić” – podsumował Monzon. „Mamy ich bardzo niewiele, ale nie mamy twardej i szybkiej linii”.

Bądź świadomy wyzwań, które są charakterystyczne dla pracy z organizacjami non-profit.
Chociaż Fifty & Fifty zwykle otrzymuje płatności bezpośrednio od swoich klientów non-profit, bardzo rzadko pojawia się projekt z unikalnym finansowaniem, takim jak grant, który wymaga specjalnego fakturowania. „Nie trafiamy zbyt często w tę blokadę”, powtórzył Monzon, „i wiąże się to z dużym zaufaniem. To więcej niż wystarczająco, abyśmy mogli kontynuować pracę”.
Większość wyzwań ma formę — zaskoczenia, niespodzianki — komunikacji. „Na przykład nie zajmujemy się już ramkami drutowymi. Nasi projektanci będą używać czegoś takiego jak InVision, ponieważ klienci mogą nie rozumieć, czym jest szkielet, podczas gdy ktoś nastawiony na zysk może powiedzieć „Wiem, że to nie będzie tylko pudełko z x”.
Korzystanie z narzędzi i aplikacji, które pozwalają na łatwą komunikację, pomaga Fifty & Fifty upewnić się, że oczekiwania klientów są realistyczne. „To ważne w każdym biznesie, ale bardziej w przypadku organizacji non-profit” – zauważył Monzon. „Masz ludzi, którzy mogą, ale nie muszą być tak doświadczeni”.
Czasami komunikacja jest trudna. „Wiele razy ludzie ze świata organizacji non-profit nie rozumieją słowa „nie” – powiedział Monzon. „Trzeba po prostu pilnować tego. „Twój budżet to x , a to kosztuje y . Przekroczymy budżet, przekroczymy harmonogram”. Po prostu bycie bardzo surowym i umiejętność komunikowania się w ten sposób – to jest ogromne”. Oczywiście bycie tak twardym oznacza, że czasami musisz zrezygnować z nieprzyjmowania klienta. „Musieliśmy pogodzić się z ominięciem kilku naprawdę fajnych projektów, ponieważ musimy robić to, co jest dla nas właściwe i nie pozwalać, by nas deptano”.

Zatrudnij ludzi, którzy potrafią zachować perspektywę Twojej misji.
Według Monzona, Fifty & Fifty jest bardzo świadoma tego, że pieniądze od organizacji non-profit mają nieco większą wagę. Posiadanie personelu, który docenia tę różnicę, jest kluczem do wysokiej jakości pracy przy ograniczonym budżecie.
„Wiele razy, kiedy zatrudniamy nowych ludzi, myślę, że tak to działa” – powiedział Monzon. „Trzeba patrzeć na każdą godzinę, którą spędzasz, jakby to był cały dzień ośmiolatka na stoisku z lemoniadą, żeby mógł przekazać pieniądze na rzecz społeczeństwa onkologicznego. Czas, który spędzam, to nie tylko pieniądze jakiejś organizacji. To darowizny. To jest ciężka praca. Za tym banknotem jest wiele. To czynnik motywujący”.
Celem, kontynuował, jest świadomość, że agencja robi fajne rzeczy w oparciu o decyzje, które nie marnują ciężko zarobionej darowizny 8-latka. „Patrząc na to z tej perspektywy, sprowadza cię na ziemię. To nie jest Nike, to nie jest TaylorMade Golf.
Potrzeba specjalnego personelu, aby utrzymać tę perspektywę na pierwszym planie w działalności biznesowej. „Nauczyliśmy się również na własnej lekcji na własnej skórze”, powiedział Monzon. „Są ludzie, którzy po prostu lubią być programistami, a są też ludzie, którzy lubią być dobrymi ludźmi. Powiedziałem nawet, że o wiele mniej zależy mi na talencie niż na sercu osoby, którą zatrudniamy. Łatwo dać się zwabić czyimś prezentom. Ale jeśli są wrzodem na tyłku i tak naprawdę ich to nie obchodzi? Łatwo jest zatrudnić niewłaściwego pracownika, co jest niekorzystne dla każdej firmy, ale dla naszej jest to dodatkowe”.
Pieniądze nigdy nie są motywacją. „Chcę być niezawodny i wiem, że ludzie liczą na to, że strona internetowa działa. Sprowadza się to do uczciwości i tego, co Cię pasjonuje. W przeciwnym razie po prostu budujemy strony internetowe dla innej firmy i nie ma sensu”.

