Firmy będą walczyć z kalifornijską ustawą, która zmieni wykonawców w pracowników

Opublikowany: 2019-10-01
  • Giganci z Doliny Krzemowej Uber, Lyft i DoorDash są gotowi wydać 90 milionów dolarów na lobbowanie przeciwko kalifornijskiej ustawie, która uznałaby kierowców za pracowników, a nie niezależnych wykonawców.
  • Niektóre firmy uznają pracowników za pracowników kontraktowych, aby uniknąć płacenia podatków od wynagrodzeń, pensji powyżej minimalnej, nadgodzin oraz przestrzegania innych wymogów dotyczących wynagrodzeń i świadczeń.
  • Kilku kandydatów Demokratów 2020, w tym Bernie Sanders, Elizabeth Warren, Pete Buttigieg i Kamala Harris, poparło ustawę i zaoferowało wsparcie dla lepszych płac dla kierowców.

Uber, Lyft i DoorDash są gotowe wydać łącznie 90 milionów dolarów na rachunek, który uznałby ich kierowców za pracowników, a nie niezależnych wykonawców, poinformowała w czwartek agencja Associated Press.

Kalifornijska ustawa AB 5 zmieniłaby, jakie czynniki „określają status pracownika jako pracownika lub niezależnego kontrahenta”, a zatem jakie świadczenia i gwarancje zarobków otrzymują niektórzy pracownicy od swoich pracodawców.

AP Region Zachód
@Apwestregion.
Uber, Lyft i DoorDash grożą wydaniem 90 milionów dolarów na wybory w Kalifornii, jeśli nie uda im się dojść do porozumienia ze związkami zawodowymi i prawodawcami w sprawie przepisów zmieniających prawa ich kierowców. https://t.co/fPXsZLuk95
Obraz
12:00 · 30.08.2019
30
20

„Pracujemy nad rozwiązaniem, które zapewnia kierowcom silną ochronę, która obejmuje gwarancję zarobków, system przenośnych świadczeń kierowanych przez pracowników i pierwsze w swoim rodzaju ogólnobranżowe negocjacje sektorowe, bez narażania elastyczności, którą według kierowców cenią tak bardzo” – powiedział w oświadczeniu starszy dyrektor Lyft Communications Adrian Durbin.

„Jesteśmy skoncentrowani na osiągnięciu porozumienia i jesteśmy pewni, że w razie potrzeby przedstawimy tę kwestię wyborcom” – kontynuował.

Rzecznik Ubera, Nick Smith, podobnie powiedział w oświadczeniu:

W tej chwili kalifornijscy prawodawcy i liderzy pracy mają historyczną szansę na radykalną poprawę jakości i bezpieczeństwa niezależnej pracy… działając zgodnie z propozycją, którą z dumą przedstawił Uber: gwarantowany minimalny standard zarobków, który zapewniłby kierowcom stabilność, a jednocześnie umożliwiłby im elastyczność zarabiać więcej i pracować kiedy, gdzie i dla kogo wybierają; dostęp do solidnych przenośnych świadczeń, takich jak zwolnienia lekarskie i ochrona przed urazami; oraz … realne sektorowe prawa negocjacyjne dla kierowców, dające im głos w decyzjach, które mają wpływ na ich źródła utrzymania.

Firmy te uznają swoich pracowników za niezależnych wykonawców, „aby … nie musieli płacić podatków od wynagrodzeń, płacy minimalnej ani nadgodzin, przestrzegać innych wymogów prawnych dotyczących wynagrodzenia i godzin pracy, takich jak zapewnianie okresów posiłków i przerw na odpoczynek, ani zwracania pracownikom kosztów pracy wydatki poniesione w związku z wykonywaniem pracy” — według Kalifornijskiego Departamentu Stosunków Przemysłowych.



Walka AB 5

W swoich propozycjach zwolnienia z AB 5 giganci z Doliny Krzemowej gwarantowali swoim kierowcom premie, 100% napiwków od pasażerów i minimum 21 dolarów za godzinę, ale dotyczyłoby to tylko czasu, który aktywnie spędzają na przewożeniu pasażerów z jednego miejsca do drugiego. Oczekiwanie na kierowców lub dojazd do miejsca ich odbioru nie jest wliczany do tego czasu.

W sześciu głównych miastach, w tym Bostonie, Chicago, Los Angeles, Seattle i Waszyngtonie, średnio od 54 do 62 [%] kilometrów przejechanych przez Lyfty i Ubery było z jednym kierowcą. Jedna trzecia tych mil to kierowcy przemykający się między pasażerami… 9 do 10% to kierowcy w drodze do odbioru” – wynika z badania przeprowadzonego przez miejski serwis informacyjny CityLab.

Co więcej, kierowcy nadal będą musieli płacić za paliwo, konserwację i inne wydatki, które mogą w sumie od 3 do 5 USD za godzinę, podała San Fransisco Chronicle.

„Sprostamy absurdalnym wydatkom politycznym firm koncertowych energiczną kampanią prowadzoną przez pracowników, aby obalić ten środek, aby zapewnić ludziom pracującym podstawową ochronę zatrudnienia i prawo do zorganizowania związku, na który zasługują zgodnie z prawem”, rzecznik Kalifornijskiej Federacji Pracy Steve. Smith powiedział, według AP.

Kandydaci Demokratów na prezydenta w 2020 r. Bernie Sanders, Elizabeth Warren, Pete Buttigieg i Kamala Harris zaoferowali wsparcie dla lepszych płac dla kierowców.

„Nie możemy zaakceptować sytuacji, w której niewielka garstka Amerykanów staje się niezwykle bogata, płacąc swoim pracownikom głodowe pensje. Nadszedł czas, aby zdać AB 5, pomóc kierowcom w związkach zawodowych i powstrzymać Ubera i Lyfta przed myleniem pracowników jako wykonawców” – napisał Sanders na Twitterze w czwartek.

Bernie Sanders
@Berniesanders.
Nie możemy zaakceptować sytuacji, w której maleńka garstka Amerykanów staje się niezwykle bogata, płacąc swoim robotnikom głodowe pensje. Czas zdać AB 5, pomóc kierowcom w związkach zawodowych i powstrzymać Ubera i Lyft przed myleniem pracowników jako wykonawców. https://t.co/bku1557W0q
Obraz
9:26 · 30.08.2019
5,6K
1.2K

Warren podobnie zainteresował się Twitterem, aby zaoferować wsparcie dla AB 5, pisząc: „Kierownicy Ubera i Lyfta przygotowują się do spieniężenia, upubliczniając swoje firmy, więc ograniczają swoich kierowców i obcinają pensje. Kierowcy walczą o godziwe pensje i lepsze warunki pracy – i stoję z nimi”.

Elżbieta Warren
@warren
.@Kierownicy Uber i @lyft przygotowują się do spieniężenia poprzez wprowadzenie swoich firm na giełdę, więc ograniczają swoich kierowców i obcinają płace. Kierowcy walczą o godziwe pensje i lepsze warunki pracy – i stoję z nimi. https://t.co/pjWvOCLHYC
Obraz
23:31 · 30.03.2019
3.2K
766

Obraz: Depositphotos.com


Więcej w: Treść kanału wydawcy