Jak pracować w domu z pisaniem freelance?
Opublikowany: 2022-02-21To jest celem prawie każdego niezależnego pisarza, aby pewnego dnia móc pracować w domu. Apele są oczywiste: koniec z dojazdami do pracy, możliwość pracy w wygodnym, znajomym otoczeniu i luksus pisania w dowolnym momencie. I to wszystko prawda, nawet jeśli nie jest to takie proste. Aby z powodzeniem pracować w domu z pisaniem na zlecenie, wymaga bardzo specyficznych warunków – fizycznych i psychicznych.
Po ponad 30 latach pracy jako niezależny pisarz, początkowo w niepełnym wymiarze godzin, a teraz w pełnym wymiarze godzin, mam to szczęście, że mam to, co uważam za idealne rozwiązanie – dla mnie. Zajęło mi dużo czasu, doświadczeń i eksperymentów, zanim doszedłem do punktu, w którym mogłem zaprojektować domowe biuro, które pozwala mi być produktywnym, wydajnym i nadal żyć normalnym życiem (znowu „normalnym”, jak zdefiniowałem). Pozwól, że opiszę, gdzie i jak pracuję w domu, a następnie wyjaśnię, jak to dla mnie działa. Być może warto zastosować niektóre z tych elementów dla siebie.
Moje biuro
Tak się składa, że mieszkam na dość dużej działce na wiejskim, zalesionym terenie. Kiedy w końcu mogłem sobie na to pozwolić, zbudowałem biuro o wymiarach 12 na 12 stóp w tylnym rogu budynku przypominającego stodołę, który znajduje się około 25 metrów od domu. Jest to wykończone pomieszczenie z dobrym oświetleniem (wpuszczane żarówki i dwa okna zapewniające naturalne światło), wentylatorem sufitowym i ogrzewaniem cokołu. Jeśli chodzi o meble, jest duże biurko, mnóstwo regałów, dwie małe szafki na akta, duży stół pośrodku, na którym mogę układać notatki i układać książki, oraz miejsce na fajki i tytoń (tak, wiem, coś w rodzaju frazes, tam). Inne wyposażenie: komputer podłączony przewodowo do routera w domu, radio aaa-i… to wszystko. Żadnej telewizji kablowej, żadnej łazienki (to ważne; wyjaśnię później), żadnej konsoli do gier do komputera, żadnej płyty grzejnej, ekspresu do kawy czy małej lodówki, nie ma nawet rozpraszającego widoku z okien. Być może najważniejszym elementem wyposażenia jest jednak zegar ścienny.
Brzmi całkiem fajnie, co? Bardzo dziękuję. Długo pracowałam i planowałam, aby dostać to biuro – a jest to biuro, miejsce do pisania i niewiele więcej. I to jest pierwszy klucz do możliwości pracy w domu z pisaniem na zlecenie.
Pisz tam, gdzie pracujesz, pracuj, gdy piszesz
Posiadanie dedykowanego fizycznego miejsca do pisania ma kluczowe znaczenie dla całego procesu. Nie ma znaczenia, czy jest to dodatkowa sypialnia, czy mały stolik schowany w kącie salonu: po zajęciu określonego miejsca jako miejsca do pisania, kiedy przyzwyczaisz się do idei, że jest to „miejsce, w którym ja pisz”, wtedy umysł może się włączyć i zacząć działać. Korzystanie z rogu stołu w jadalni, a następnie sprzątanie go, gdy nadejdzie czas na obiad, jest mniej idealne, ale nawet to może zadziałać, jeśli uda ci się zdobyć tę prymitywną terytorialną część mózgu, aby przejęła ją do pracy.
Jest też odwrotnie: jeśli nie piszesz, nie powinno cię tam być. Miejsce na pisanie nie jest przeznaczone do grania w gry wideo, balansowania książeczką czekową, jedzenia posiłków czy nadrabiania zaległości w odcinkach z poprzednich sezonów Wikingów. Jasne, pisarze cały czas „piszą”: zastanawiamy się nad pomysłami na książki lub artykuły, staramy się organizować zarysy lub rozwijać postacie w różnych dziwnych momentach. Robimy to, jadąc do sklepu spożywczego, spacerując, przygotowując obiad, w poczekalni u lekarza i, w moim przypadku, ćwicząc rzucanie nożem. Cokolwiek działa. Kiedy nadchodzi czas, aby rzeczywiście pisać – odłożyć to na papier lub na ekran – wtedy jest to zadanie do wykonania w miejscu pisania.

Izolacja jest dobra, ale tylko do pewnego stopnia
Jeśli piszesz w pełnym lub niepełnym wymiarze godzin, wiesz, że przerwa w pracy może być katastrofą. Czasami, jeśli przepływ zostanie przerwany, powrót do tego samego miejsca i powrót do miejsca, w którym zostało przerwane, może zająć kilka godzin. Czasami jest to nieuniknione – żądania rodziny, umówione spotkania, policja pojawiająca się pod twoimi drzwiami, ponieważ sąsiedzi narzekają na twoje głośne krzyki i przekleństwa (znowu) – ale jeśli możesz stworzyć swoje miejsce do pisania, pomaga to również wypracować pewien stopień izolacji psychicznej, aby można było pisać.
Pułapka związana z przestrzenią do pisania polega jednak na tym, że kiedy utkniesz, a proces powoli zacznie się czołgać, a nawet całkowicie się zatrzyma, możesz zostać uwięziony psychicznie i fizycznie. Dlatego też ważne jest, aby mieć zegar – jeśli patrzysz na zegar podczas pisania, to jesteś w złym biznesie, ale jest to nieocenione narzędzie do oceny, czy po prostu kręcisz kołami. Najgorsze, co można zrobić w takim przypadku, to pozostać w tej przestrzeni do pisania. Teraz czas wstać i udać się w inne miejsce, nawet na kilka minut. Idź na filiżankę kawy lub piwo imbirowe, skorzystaj z łazienki (zobacz, mówiłem ci, że to ważne), rzuć nożem lub dwoma, weź przekąskę i wracaj do pracy.
Znajdujesz miejsce dumy
Wierzę, że ludzie, z rzadkimi wyjątkami, mają niezwykłe poczucie terytorialności. Domaganie się miejsca dla siebie jest tak ważne, że większość ludzi, którzy nawet wynajmują kiepskie małe mieszkanie na kilka miesięcy, zada sobie trud, aby jak najszybciej powiesić zdjęcie lub plakat; właściciele najmniejszych domów zazdrośnie zaznaczą swoją własność (wskazówka dla profesjonalistów: ćwiczenie rzucania nożem na podwórku naprawdę imponuje sąsiadom). Dlatego uważam, że jeśli chcesz pracować w domu, pisząc jako freelancer, tak ważne jest posiadanie miejsca do pisania. To tam pracujemy, tu robi się (z braku lepszego słowa) magia. Znani lub nieznani, walczący lub odnoszący sukcesy, w niepełnym wymiarze godzin lub w pełnym wymiarze godzin, ten fragment geografii, bez względu na to, jak mały lub nie robi wrażenia na innych, jest miejscem, w którym piszemy.
O autorze
Bryan R. Johnson jest niezależnym pisarzem mieszkającym na Górnym Półwyspie Michigan. Ma stronę internetową, niestety tylko sporadycznie aktualizowaną, pod adresem https://www.slothmorse.com
