Co to jest pisanie na zlecenie? Jak mam zacząć?
Opublikowany: 2022-02-21Co dziwne, wszyscy jesteśmy niezależnymi pisarzami. Każdego dnia ludzie opowiadają sobie historie: wyobrażamy sobie, co byśmy zrobili „jeśli to” lub „może tamto”. Marzenia, nie do końca prawdziwe historie, które opowiadamy znajomym, recenzje serwisów społecznościowych czy katalogów internetowych, komentarze, które piszemy w serwisach informacyjnych i politycznych. Wszystko w porządku: po prostu próbujemy się porozumieć.
Jeśli chcesz przenieść ludzkie pragnienie opowiadania historii do następnego kroku, aby stać się prawdziwym niezależnym pisarzem, wystarczy prosty – i niezwykle trudny – krok, aby wyjść poza zwykłe kluski i skupić się na tym, co jest z tym związane, aby złapać uwagę kogoś, kto jest gotów faktycznie zapłacić za tę wyobraźnię i chce pisać.
Czy naprawdę jesteś pisarzem?
Pierwszą i najważniejszą kwestią do rozwiązania jest to, czy naprawdę chcesz pisać, czy tylko chcesz być? Jedną rzeczą jest od niechcenia powiedzieć przyjaciołom i rodzinie: „O tak, jestem pisarzem”. Kiedy jednak dochodzi do łamania orzechów, pytanie tak naprawdę brzmi: czy piszesz? Pokaż mi te strony rękopisu, wyświetl te pliki na swoim laptopie (nieśmiało ukryte w pliku „Pisanie” – daj spokój, wiesz, że tam są), przeciągnij te wstydliwe listy z odrzuceniem lub e-maile, które zachowałeś. Ta stara wymówka „Cóż, mam mnóstwo pomysłów” po prostu nie sprawdza się w prawdziwym świecie freelancerów.
Nie ma znaczenia, czy faktycznie nie zapłacono ci za wszystko, co napisałeś – nie ma w tym wstydu – ale chyba że poświęcisz swój czas, wyobraźnię i samokontrolę, aby przełożyć pióro na papier (lub naciśnięcia klawiszy ), to nie jesteś pisarzem. Uderz w te klawisze, uruchom swoją wyobraźnię, przekreślaj – i przekreślaj – raz za razem. To właśnie oznacza bycie niezależnym pisarzem.
W „Freelance” nie ma „wolnego”
Zapomnij o romantycznym obrazie pisania. To okropne życie. Każdy, kto mówi inaczej, kłamie. Nie jesteś wolny; jesteś niewolnikiem słów i światów, które piszesz, późnych nocy i wczesnych poranków, zwątpienia i kpiny z „nie” lub, co gorsza, ciszy. Polujesz na pomysły, które są odrzucane, zadania, które nie przychodzą, fantastyczne pomysły, które starzeją się i gniją na stronie, zanim zostaną opublikowane, artykuły napisane z miłością, a jednak odrzucone w ostatniej chwili jako „nie do końca tym, czym byliśmy szukam.” Ale… kiedy nawiążesz ten kontakt, kiedy właściwy pomysł znajdzie odpowiedni magazyn, witrynę internetową lub wydawcę i zostanie faktycznie zaakceptowany, jest to warte więcej niż całe złoto Ophiru.
Utrzymuj ten ideał przed sobą – cholera, okłamuj się nawet późno w nocy, jeśli to jest potrzebne – i kontynuuj podłączanie. Nie ma pisarza, który by kiedykolwiek zarabiał na życie słowem, który nie przeszedłby przez to samo. „Możliwe” staje się „jest” tylko dzięki czystej determinacji. Jedyną różnicą między myśliwym a pisarzem jest być może brak żądzy krwi.

Smaki niezależnych pisarzy
Pierwszym obrazem, który przychodzi do głowy niezależnemu pisarzowi, jest powieściopisarz piszący Wielką Prawdziwą Historię, która szturmem podbije świat. (Wybacz dramatyczne wielkie litery, ale trudno oprzeć się delikatnemu szturchnięciu pisarza, który ma żarliwą wizję swojej powieści. Błogosław ich wszystkich, bo nie jestem jednym z nich: jestem tylko pisarzem non-fiction. Ale chłopcze, na pewno chciałbym napisać tę powieść…) Jest też polemista, piszący długie, poważne artykuły polityczne. (I powodzenia w zarabianiu pieniędzy z tej ścieżki.) Ale są mniejsze, łatwiejsze kroki do podjęcia.
Rozważmy na przykład pomysł artykułów typu „jak to zrobić”. Czy wiesz, jak rozebrać silnik dwusuwowy do kosiarki lub naostrzyć piłę łańcuchową? Czy kiedykolwiek wpadłeś na pomysł na zimowanie cebulek kwiatowych? Może wydawać się prozaiczne, ale to chleb powszedni pisania. Historia, obserwowanie ptaków, gry wideo, sztuczki komputerowe, wszystko, co możesz sobie wyobrazić… to wszystko jest paliwem dla ognia pisania. Absolutnie wszystko, co możesz sobie wyobrazić, rozważyć, zastanowić się lub zapytać kogoś innego „jak to robisz?” jest twoim skarbem.
Twój rynek
Następnym razem, gdy będziesz miał okazję, idź do dużej księgarni z dużym wyborem czasopism. Spójrz na te tysiące tytułów. Pomyśl o tym: co miesiąc mają wszystkie te strony do wypełnienia. Rozważmy teraz, że wszyscy ci wydawcy muszą wypełnić wszystkie te strony, dla każdego wydanego numeru. Są głodni kopii – Twojej kopii!
Następnie przejdź do swojej ulubionej wyszukiwarki i przewiń w dół swoje „ulubione” pliki. Jest jeszcze jeden skarb. Jeśli byłeś wystarczająco zainteresowany, aby znaleźć tę witrynę i zalogować się do swoich ulubionych, musisz mieć wspólny interes. Być może lubisz historię fajek tytoniowych lub wczesną historię ichtiologii (myślisz, że żartuję, prawda?) i możesz mieć coś do dodania. Co prowadzi nas do:
Małe kroki (znajdowanie swojej niszy)
Zrozum, że branża wydawnicza – wszystkie formaty, w tym Internet, czasopisma, książki – jest nastawiona na zysk. Potrzebują sprzedaży, kliknięć, cokolwiek. Twoim zadaniem jako niezależnego pisarza jest dostarczanie treści, których potrzebują, aby wypełnić swoje strony lub przestrzenie, aby przyciągnąć sprzedaż, której potrzebują, aby utrzymać się w biznesie. Tak, potrzebują cię, ale musisz podporządkować swoje własne twórcze ideały ich potrzebom. Wyjdź i zapukaj do drzwi (no, e-maile) i zaoferuj swoje usługi. Napisz, czego chcą. Zbuduj swoje CV. Bądź cierpliwy. Przede wszystkim nigdy, przenigdy nie przestawaj pisać.
Nie rezygnuj ze swojej codziennej pracy
Wstań wcześnie rano. Siedź późno w nocy. Znajdź swoje małe miejsce – małe biurko lub miejsce w kuchni – to jest Twoje miejsce do pisania. Zapakuj się w pisanie, a potem… odpuść. Po wyznaczonej godzinie lub dwóch po prostu odejdź. To, czego się uczysz i czego doświadczasz w życiu, rodzinie i szczęściu, tylko zwiększy twoją wyobraźnię i umiejętności.
To może się zdarzyć.
