Piękno w losowości: wywiad z Lesem Jonesem
Opublikowany: 2016-09-20Les Jones jest projektantem, fotografem, pisarzem i wydawcą czasopism. Jego jednoosobowy magazyn, Elsie, został wydany w 2012 roku i został uznany za jeden z „dziesięciu najlepszych nowych magazynów na świecie” przez prestiżowy New York Library Journal. Podejście Lesa do publikowania czasopism jest trochę „niebanalne” – nie ma reklam, a duża część treści jest generowana przez przypadek i przypadek. Niedawno stworzył wydanie Fiverr (dla nas szczęśliwy zbieg okoliczności!), w którym zamówił koncerty z całego świata, aby zilustrować, w jaki sposób osoby ze wszystkich środowisk i dyscyplin mogą znaleźć okazję i znaczenie w pracy, którą zdecydują się wykonywać. //www.youtube.com/watch?v=IXrVYOVK0O0[/embed]Zapoznaj się z naszym wywiadem z Lesem poniżej:
Fiverr: Cześć Les, opowiedz nam trochę o tym, dlaczego wydałeś jednoosobowy magazyn?
Przez wiele lat prowadziłem własne firmy zajmujące się projektowaniem i fotografią, ale oczywiście w tym środowisku zawsze jest zaangażowany klient, a jego wkład może czasami być frustrujący – zmieniając rzeczy bez żadnego logicznego lub ważnego powodu. Przez cały ten czas wykonywałem dużo osobistej pracy i chciałem zrobić coś, co było tylko mną, bez żadnych zewnętrznych wpływów. Uruchomienie jednoosobowego magazynu wydawało się idealnym sposobem na przeniesienie moich umiejętności projektowych, fotograficznych i pisarskich w coś namacalnego i spójnego.
Fiverr: Co sprawiło, że nazwałeś magazyn „Elsie”?
Ha! Wielokrotnie zadano mi to pytanie. Po pierwsze, zależało mi na całkowicie bezpretensjonalnym imieniu, więc pomysł na użycie tradycyjnego i nieco staromodnego damskiego imienia przemówił do mnie. Elsie było moim przezwiskiem w szkole, ponieważ moje drugie imię to Colin, co sprawia, że moje pierwsze inicjały LC są naprawdę proste!
Fiverr: Jak opisałbyś Elsie – jaka koncepcja się za tym kryje?
Po pierwsze jest to magazyn jednoosobowy – robię wszystko – projektowanie, fotografię, ilustrację i pisanie, co czyni go dość niezwykłym. To także bardzo eklektyczny magazyn – trafia tam, gdzie jest. Nigdy nie próbowałem projektować dla określonej grupy docelowej lub grupy demograficznej, po prostu robię to, co mnie interesuje, a jeśli ludziom się to podoba, to świetnie. To w zasadzie wyrzucanie rzeczy z głowy na papier. Jednym z głównych tematów przewijających się w całym magazynie jest losowość. Lubię wprawiać piłkę w ruch, a potem podążać za nią, aby zobaczyć, dokąd prowadzi. I tak np. w pierwszym numerze magazynu zdecydowałem się na zupełnie przypadkową wizytę. Wypisałem więc nazwy wszystkich krajów w Europie i włożyłem je do kapelusza, a potem kazałem najmłodszemu synowi narysować jedną – mówi Polska. Więc wydrukowaliśmy dużą mapę Polski, a potem rzuciłem w nią rzutką. Wylądował w małym miasteczku Miechów, więc pojechałem tam na pięć dni. To była prawdziwa przygoda i poznałem wspaniałych ludzi.

Fiverr: Jak więc wpadłeś na pomysł stworzenia numeru Elsie za pomocą Fiverr?
Trzeci numer magazynu opierał się na jednym zdjęciu, które zrobiłem w Londynie, przedstawiający szyld oklejony naklejkami. Postanowiłem wyśledzić wszystkich ludzi stojących za naklejkami i stworzyć magazyn w oparciu o podróż i ludzi, których spotkałem. To był świetny projekt, który zabrał mnie przez Europę i Nowy Jork. Kiedy więc zasiadłem do planowania numeru 4, postawiłem sobie wyzwanie – stworzyć równie wciągający magazyn, ale tym razem w zaciszu własnego studia. Pracowałem nad kilkoma pomysłami, a potem przyjaciel przedstawił mnie Fiverrowi. Gdy tylko zajrzałem na stronę, zapaliła się żarówka i wiedziałem, że to właściwy sposób, aby kupić czasopismo.

Fiverr: Co ci się spodobało w Fiverr?
To właśnie fakt, że strona internetowa była kanałem komunikacyjnym dla milionów utalentowanych ludzi z całego świata – to mnie naprawdę podekscytowało. Strona była również bardzo łatwa w użyciu – co było bardzo ważne dla starszego użytkownika takiego jak ja! Zacząłem surfować po stronie i ilekroć natknąłem się na koncert, który moim zdaniem pasowałby do magazynu, zamawiałem go. Gdy tylko zaczęły się pojawiać pierwsze koncerty, wiedziałem, że trafiłem na coś dobrego.
Fiverr: Jakie były twoje kryteria wyboru konkretnego koncertu?
Cóż, przede wszystkim musiało mi się to spodobać – moim uzasadnieniem było to, że jeśli uznam Gig za interesujący, to moi czytelnicy też. Oprócz tego, ponieważ składałem magazyn, szukałem również koncertów o charakterze graficznym lub wizualnym. Chciałem też pokazać ludzi z jak największej liczby kontynentów i krajów. Myśl o stworzeniu prawdziwie międzynarodowego magazynu, nawet bez wychodzenia z domu, była całkiem fajna.
Fiverr: Czy powiedziałeś sprzedawcom, co robisz z ich koncertami?
Oczywiście, że tak. Po otrzymaniu Gig skontaktowałem się z każdym sprzedawcą i powiedziałem im o magazynie. Następnie poprosiłem ich, aby dostarczyli trochę informacji o sobie, aby zaprezentować się obok ich pracy. Odpowiedzi, które otrzymałem, były zdecydowanie pozytywne, a większość sprzedawców była bardzo podekscytowana perspektywą pojawienia się w magazynie. To było bardzo podnoszące na duchu doświadczenie.

Fiverr: Czy jesteś zadowolony z efektu końcowego?
Tak, bardzo. Myślę, że wszyscy współtwórcy pomogli stworzyć naprawdę eklektyczny, wciągający i zabawny magazyn, który różni się od większości magazynów na rynku. To była ciężka praca, ale zdecydowanie była tego warta. Oczywiście dowód na pudding jest w jedzeniu, więc nerwowo czekam na reakcję ludzi na magazyn, gdy wyjdzie na ulice.
Fiverr: Więc co dalej z tobą, Les?
Zacznę myśleć o kolejnym numerze magazynu, ale wcześniej mam zamiar zabrać Elsie w trasę po Wielkiej Brytanii, z serią wydarzeń, które zaczynają się jesienią i trwają do nowego roku. I niezmiernie się cieszę, że mogę powiedzieć, że Fiverr bardzo uprzejmie sponsoruje tę trasę – mam więc nadzieję, że spotkam po drodze kilka osób ze społeczności Fiverr, a także zaproponuję inne osoby na stronie. Uwielbiam mówić, ale to będzie pierwszy raz, kiedy organizuję imprezy we własnym imieniu, więc jest to ekscytujące i onieśmielające w równym stopniu. To powiedziawszy, naprawdę nie mogę się doczekać, kiedy się tam zatrzymam i porozmawiam o Elsie Magazine… zakładając, że przyjdą ludzie!
Fiverr: Na koniec, Les, jakie jest twoje ogólne wrażenie z doświadczenia z Fiverr?
Absolutnie mi się to podobało! Dla mnie Fiverr robi coś wyjątkowego, zapewniając platformę dla milionów ludzi z każdego możliwego środowiska, aby znaleźć odbiorców dla swoich talentów i pracować tam. Wyraźnie daje ludziom możliwości, których wcześniej nie było – to rodzaj demokratyzacji środowiska pracy. I muszę przyznać, że standard prac był w większości wyjątkowy, zarówno pod względem jakości, jak i stosunku wartości do ceny. Z pewnością będę nadal korzystał z Fiverr w przyszłości, teraz wiem, jaki jest talent. To otworzyło zupełnie nowy świat możliwości. Sprawdź stronę Les' Fiverr Gig, aby zobaczyć więcej.
