Jak marketerzy afiliacyjni prawie zrujnowali Internet?

Opublikowany: 2022-02-21

Jeszcze kilka lat temu marketerzy afiliowani byli na krawędzi zniszczenia Internetu. Teraz zdaję sobie sprawę, że ten artykuł będzie nieco kontrowersyjny, zwłaszcza, że ​​te informacje pochodzą od marketingowca afiliacyjnego i kogoś, kto uczy innych, jak zostać marketingowcem afiliacyjnym. Przyznaję też, że bardzo potężne firmy, takie jak Google, nigdy nie pozwoliłyby afiliacyjnym marketerom zrujnować Internetu. Niemniej jednak, marketingowcy afiliacyjni dali z siebie wszystko, co mieli, aby zmienić Internet w jeden wielki szambo spamu.

Oto historia o tym, jak marketingowcy afiliowani niemal zrujnowali Internet.




Rozpocznij BEZPŁATNE szkolenie dla sprzedawców afiliacyjnych!



Faza 1: Miesiąc miodowy

Na początku marketing afiliacyjny był trochę jak Dziki Zachód. Nie było zasad, nie było „szkolenia”, a internet był bardzo prymitywny. Od samego początku niektóre osoby wykorzystywały to i były w stanie uzyskać przewagę konkurencyjną dzięki zapleczu technicznemu. Tylko bardzo mały procent populacji wiedział, jak tworzyć strony internetowe, a co ważniejsze, jak sprawić, by ich strony internetowe znalazły wiele osób, które znalazły się na celowniku.

Nawet od samego początku byli dobrymi marketingowcami afiliacyjnymi i złymi marketingowcami afiliacyjnymi. Niestety, źli marketingowcy afiliowani (ci, którzy spamowali Internet) odnieśli największy sukces. Ale ponieważ tylko niewielki procent ludzi ma zaplecze techniczne, aby odnieść sukces, nie było to zauważalne dla zwykłych internautów. W większości system działał całkiem dobrze.

Faza 2: Chciwość przenika do sprzedawców

Kiedyś ludzie zobaczyli, że marketing afiliacyjny może być dochodowym ustawieniem chciwości. Wielu sprzedawców wychodziłoby z produktami lub usługami bardzo niskiej jakości wyłącznie w celu wyściełania własnych kieszeni. Dostarczanie wartości swoim klientom było najmniej ich zmartwieniem. Niestety, marketerzy afiliacyjni wzięli przynętę. Z obietnicami 75% lub więcej prowizji, a nawet prowizji cyklicznych, wszyscy walczyli o największą złotówkę, nie martwiąc się o klientów, których oszukiwali.

Faza 3: Chciwość infiltruje marketingowców stowarzyszonych

Teraz, gdy marketerzy afiliowani byli w stanie promować produkty z wyjątkowo wysokimi odsetkami prowizji, głównym zadaniem było promowanie tych produktów i usług jak największej liczbie łatwowiernych osób. To wtedy naprawdę zaczął się rozprzestrzeniać spam. Od hakowania stron internetowych w celu przekierowywania do innej lokalizacji po tworzenie setek własnych witryn o niskiej jakości po spam e-mailowy, nic nie powstrzymałoby ich przed dotarciem do jak największej liczby osób. Pod koniec lat 90. i na początku 2000 r. naprawdę niewiele można było zrobić, aby ich powstrzymać. To właśnie wtedy spam i niskiej jakości strony internetowe zaczęły poważnie wpływać na jakość Internetu. Niestety to był dopiero początek.

WIDEO: Jak marketerzy afiliacyjni prawie zrujnowali Internet

Faza 4: Chciwość infiltruje afiliacyjne sieci marketingowe

Przy tak wielu chciwych sprzedawcach szukających chciwych marketerów afiliacyjnych, istniała ogromna pustka do wypełnienia. Firmy takie jak ClickBank.com i CJ.com pojawiły się, aby wypełnić pustkę. Te „sieci marketingu afiliacyjnego” zostały utworzone, aby afilianci mogli mieć jedną lokalizację, aby połączyć się z tysiącami sprzedawców szukających partnerów do promowania swoich produktów. Marketerzy afilianci w zasadzie znajdowaliby tych, którzy oferowaliby najwyższe prowizje i promowali te produkty, niezależnie od tego, czy były to produkty lub usługi wysokiej jakości, czy nie. Z sieciami marketingu afiliacyjnego teraz w mieszance problem jeszcze się pogorszył.

Faza 5: Szybkie wzbogacenie się oszuści zarabiają

Jakby sytuacja nie była wystarczająco zła z pierwszymi czterema fazami, turbosprężarki miały się uruchomić. Witryny takie jak WarriorForum.com i BlackHatWorld.com pozwoliły „guru” sprzedawać „programy szkoleniowe”, aby pomóc ludziom zarabiać pieniądze w Internecie. Coraz więcej osób uczyło się, jak zostać marketingowcem afiliacyjnym, ale niestety uczyli się z szybkich zasobów. Większość z tych programów szybko się wzbogaca, po prostu nauczyła ludzi, jak spamować Internet. Liczba osób, które obecnie spamują w Internecie, rosła wykładniczo każdego dnia. Mimo że spamerskie metody, których nauczyliby ci szybko wzbogacający się guru, prawie nigdy nie działały, zawsze pojawiał się nowy strumień łatwowiernych ludzi, którzy próbowali swojego „systemu”. I niestety, niewielki procent ludzi naprawdę odniósłby sukces dzięki metodom spamowania, które tylko zwiększyły ich motywację do dalszego spamowania. Marketingowcy afiliacyjni skutecznie rujnują Internet poprzez wyniki wyszukiwania, komentowanie spamu, spam e-mailowy, kiepskie strony o niskiej jakości, a wszystko to po to, by promować produkty i usługi bardzo niskiej jakości, których nikt nigdy nie chciałby.

Faza 6: Wyszukiwarki są odwrócone

W połowie 2000 roku marketerzy afiliacyjni skutecznie dokonali inżynierii wstecznej w wyszukiwarkach. Dokładniej mówię o Google. Dzięki metodom black hat SEO, marketingowcy afiliowani byli bardzo skuteczni w pozycjonowaniu stron internetowych wysoko w różnych wyszukiwanych hasłach w Google. Wynik był płodny. Wyniki wyszukiwarek były wypełnione spamem, witrynami niskiej jakości i wieloma witrynami, które nie zostały nawet napisane przez prawdziwego człowieka, ale komputer. Sprawy całkowicie wymykały się spod kontroli, a Internet był bliski zniszczenia, w dużej mierze dzięki marketingowcom afiliacyjnym.

Faza 7: Google kontratakuje

Ponieważ Google jest biznesem wartym wiele miliardów dolarów rocznie, nie zamierzali pozwolić, aby banda oszustów i marketingowców afiliacyjnych uszła na sucho zrujnowanie ich wyszukiwarki. Po kilku latach ostrzeżeń Google przeforsował kilka poważnych zmian w algorytmie wyszukiwarek, które prawie zniszczyły większość witryn marketingu afiliacyjnego o niskiej jakości. Te zmiany algorytmu nazwano aktualizacjami Google Panda i Penguin. Niestety, nie zniszczyło to wszystkich niskiej jakości witryn stworzonych przez marketingowców afiliacyjnych i zniszczyło niektóre witryny, które w ogóle nie używały żadnych technik spamowych. Te aktualizacje nie były w żaden sposób doskonałe, ale pomogły uratować Internet. Od czasu tych aktualizacji Google jest nieugięty wobec osób, które próbują manipulować wyszukiwarką. Google ma teraz zasoby, aby wykrywać wysokiej jakości witryny internetowe z witryn o niskiej jakości, które z biegiem czasu będą się poprawiać.

Faza 8: Nowa era dla marketingowców afiliacyjnych

Większość marketerów afiliacyjnych zaakceptowała nową erę marketingu afiliacyjnego. Chociaż zawsze będą ludzie, którzy będą próbować szybko zarabiać, oszukiwać ludzi i spamować Internet, robienie tych rzeczy zaczyna być tak trudne, że równie dobrze możesz po prostu zrobić to dobrze, rozwijając prawdziwy biznes online. Marketerzy afiliacyjni nie muszą już uciekać się do stron o niskiej jakości ani spamować kogokolwiek. Nowa era marketingu afiliacyjnego to tworzenie wysokiej jakości stron internetowych i promowanie tylko produktów i usług, które sami byśmy kupili lub polecili naszym najbliższym znajomym i rodzinie. Zamiast skupiać się na szybkiej kasie, rozwiń prawdziwy biznes. Tak jak ja uczę na tym szkoleniu dla marketingu afiliacyjnego. Jako marketingowiec afiliacyjny, który zawsze wykorzystywał metody białych kapeluszy do rozwijania mojej firmy, jestem bardzo zadowolony widząc, że nadchodzi nowa era marketingu afiliacyjnego. Nadszedł czas, aby prawowici właściciele firm odnosili sukcesy, podczas gdy oszuści znajdują inny sposób na szybkie wzbogacenie się fantazje.

POKAZ SLAJDÓW: Jak marketerzy afiliacyjni prawie zrujnowali Internet

Jak marketing afiliacyjny prawie zrujnował internet od AffiliateMarketerTraining.com